Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Nowe zasady dla sejmowych śledczych

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Prawnicy dyskutują nad przepisami regulującymi pracę komisji, by zaczęły wyjaśniać, zamiast śmieszyć

Sejmowi śledczy kończą pisać raporty z dochodzeń, a prawnicy rozpoczynają dyskusję, jak zmienić przepisy, by komisje stały się lepsze. Ukończony właśnie raport w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika, w którym pojawiają się nazwiska winnych funkcjonariuszy, jest może pierwszym krokiem na drodze do poselskiego opamiętania. Dotychczas materiały zbierane przez komisje dostarczają częściej tematów do żartów niż dla sądów. Odpowiedzialność jest podczas posiedzeń komisji słowem nieobecnym. Prym wiodą kolorowe skarpetki według Anity Błochowiak czy zera Leszka Millera.

Prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, postuluje, by dla przywrócenia blasku odpowiedzialności przed prawem komisje śledcze zlikwidować. Z kolei prof. Bogusław Banaszak z Uniwersytetu Wrocławskiego, były przewodniczący Rady Legislacyjnej przy premierze, jest przekonany, że niezbędna jest kompleksowa regulacja ustawowa obejmująca nie tylko postępowanie dowodowe, lecz także procedury wykluczania członków z postępowania czy szczegółowe postanowienia dotyczące ochrony praw osób występujących przed komisją. Czy jednak proste ujednolicenie ustawy zlikwiduje patologię?

Niezbędna jest gruntowna zmiana wzajemnych relacji komisji śledczych i prokuratury. Do dziś mam przed oczami obraz tomów zeskanowanych akt z postępowania przygotowawczego, a więc sól każdego prokuratorskiego śledztwa, które wędrują na Wiejską do poselskich przegródek. Nie można w majestacie prawa sprowadzać tajemnicy śledztwa do iluzji. A tak się dzieje, gdyż posłowie tajemnicy śledztwa nie chronią.

Wiele cennych uwag ustawodawca mógłby znaleźć w orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego, który kilkakrotnie analizował ustawę o komisji śledczej. Choć i tutaj nie brakuje rozbieżnych ocen prawnych. Trybunał uznał na przykład za niedopuszczalne powołanie komisji śledczej do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym. Zdaniem sędziów tak szeroki zakres zadań komisji byłby sprzeczny z konstytucyjną zasadą, że komisję śledczą powołuje się do zbadania określonej sprawy. Ale w innym orzeczeniu trybunał nie dopatrzył się już sprzeczności z konstytucją uchwały powołującej komisję do zbadania domniemanych nacisków na organy państwa - choć pod wyrokiem w tej sprawie aż pięciu sędziów złożyło swoje zdania odrębne.

Ustawodawca z pewnością nie będzie więc miał łatwego zadania. Ale trud ten musi podjąć. Dalsze przyzwolenie na dworowanie z komisji śledczych to także przyzwolenie na dworowanie z odpowiedzialności przed prawem.

@RY1@i02/2011/099/i02.2011.099.000.009b.001.jpg@RY2@

Andrzej Jankowski

Andrzej Jankowski

kierownik działu prawo gospodarcze

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.