Nowe zasady dla sejmowych śledczych
Prawnicy dyskutują nad przepisami regulującymi pracę komisji, by zaczęły wyjaśniać, zamiast śmieszyć
Sejmowi śledczy kończą pisać raporty z dochodzeń, a prawnicy rozpoczynają dyskusję, jak zmienić przepisy, by komisje stały się lepsze. Ukończony właśnie raport w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika, w którym pojawiają się nazwiska winnych funkcjonariuszy, jest może pierwszym krokiem na drodze do poselskiego opamiętania. Dotychczas materiały zbierane przez komisje dostarczają częściej tematów do żartów niż dla sądów. Odpowiedzialność jest podczas posiedzeń komisji słowem nieobecnym. Prym wiodą kolorowe skarpetki według Anity Błochowiak czy zera Leszka Millera.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.