Prezes na szczycie, modelka w dołku
Związkowcy naciskają, by płaca minimalna szybciej zbliżała się do średniej (obecnie wynosi około 40 proc. przeciętnych zarobków), ale zdają się nie zauważać, że podobne marzenie ma aż 65 proc. pracujących. Dla tylu z nas pułap średniej jest nieosiągalny, więcej zarabia tylko 35 proc. zatrudnionych.
Na szczycie drabiny zarobków, ciągnąc mocno średnią do góry, są zarządy firm, przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy. To bardzo pojemny worek i bardzo zróżnicowany. Mieszczą się w nim kilkumilionowe zarobki prezesów wielkich banków i wielokrotnie niższe szefów niewielkich firm. Ważne jest to, że GUS analizuje wszystkie zarobki, więc średnia, jaką wylicza, jest reprezentatywna - przekracza płace przeciętne o 23,4 proc. Wynika z niej, że aż 54 proc. osób zaliczanych do tej kategorii osiąga zarobki wyższe niż dwukrotność średniej krajowej. Oraz że spora jest rozpiętość między wynagrodzeniami w sektorze prywatnym (kadrze menedżerskiej płaci o wiele lepiej) niż w publicznym.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.