Przywileje są pożywką żądań
Uchwalenie budżetu w roku wyborczym to nie lada wyzwanie. Zwłaszcza gdy rząd wciąż nie zreformował naszych finansów i z kasy państwa są pokrywane mniej lub bardziej nieuzasadnione przywileje. To one napędzają roszczenia. Pamiętamy dziurę Bauca. W 2001 roku, tuż przed wyborami, szacowano ją na 90 mld zł. Była efektem twórczości polityków, którzy chcieli w ten sposób zaskarbić sobie głosy w zbliżających się wyborach. To tak jakby obecnie w budżecie, biorąc pod uwagę wartość PKB sprzed 10 lat, brakowało 170 mld zł. Tegoroczny deficyt ma wynieść tylko 40 mld zł.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.