Dziennik Gazeta Prawana logo

Bankowcy zasłaniają się decyzją UOKiK, by nie zmniejszyć zysków

29 czerwca 2018

Komentarz do tekstu "Najdroższe karty w Europie" oraz "Sądowa blokada obniżek"

Prezes UOKiK, podobnie jak Komisja Europejska i wiele urzędów ochrony konkurencji państw członkowskich UE, podejmuje interwencje w sektorze płatności kartowych, zmierzające do zapewnienia normalnych reguł rynkowych w zakresie ustalania opłat interchange, stanowiących dominujący element kosztów związanych z płatnościami kartowymi. W grudniu 2006 r. organ antymonopolowy wydał decyzję uznającą wspólne ustalanie stawek wspomnianych opłat przez polskie banki za praktykę ograniczająca konkurencję i nakazał jej zaniechanie.

W środowych artykułach "DGP" dotyczących opłat interchange ("Najdroższe karty w Europie" oraz "Sądowa blokada obniżek") można przeczytać zaskakujące opinie przedstawicieli środowiska bankowego, iż to urząd antymonopolowy staje na drodze obniżeniu stawek opłaty interchange, gdyż krok taki byłby "sprzeczn[y] z decyzją wydaną przez [P]rezesa UOKiK". Okazuje się zatem, że banki pobierają wysokie opłaty interchange, ponieważ... boją się, iż stosowanie takich opłat może być uznane za niezgodne z prawem.

Przedstawiciele środowiska bankowego doskonale wiedzą, że obniżenie stawek opłaty interchange pozostaje w sprzeczności z decyzją prezesa UOKiK nie bardziej niż kontynuowanie stosowania stawek obecnych, jak słusznie wskazano w ww. artykułach, znacząco przekraczających stawki obowiązujące w innych krajach. Gdyby bankowcy w Polsce rzeczywiście kierowali się obawą, że ich decyzje o wspólnym ustalaniu krajowych opłat interchange uchybiają prawu, wzięliby przykład ze swoich węgierskich kolegów i po prostu zaprzestali ustalania oraz stosowania takich opłat. Wówczas zgodnie z regułami Visa zastosowanie do transakcji krajowych znalazłyby wewnątrzeuropejskie stawki transgraniczne, kilkukrotnie niższe od obowiązujących obecnie w Polsce. Rozwiązanie proste, prowadzące do obniżenia kosztów płatności, ale i zmniejszające zyski banków. I dlatego takie trudne do wprowadzenia.

Nikodem Szadkowski

wicedyrektor departamentu analiz rynku UOKiK

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.