O subtelnej różnicy między kapitalizmem a socjalizmem
Ubruttowienie w 1998 r. wynagrodzeń o część składki emerytalnej zostało ostatnio przez polityków i niektórych ekspertów całkowicie przegapione. I nie chodzi tu tylko o prawa słusznie nabyte
Wiele polskich nieszczęść bierze się z tego, że dzisiaj już nikt prawie nie uczy się łaciny. Można np. doskonale posługiwać się angielskim, ale jednocześnie nie wiedzieć, że kapitalizm pochodzi od caput, capitis - czyli głowa, a nie od pieniędzy. Stąd: kapitel, kapitan, kapitalny pomysł itd. To nie kapitan dzierży kasę kompanijną; kapitan dowodzi - np. statkiem. Dlatego tak niebezpiecznie jest przeciwstawiać kapitalizm socjalizmowi. Bo jeśli ten pierwszy pochodzi od głowy, drugi nawet bezwiednie zaczyna się kojarzyć z całkiem inną - ba, przeciwstawną częścią ciała. Kiedy to napisałem w 1988 r., cenzor wykreślił ostatnie trzy wyrazy. Dziś już nie ma urzędowego cenzora państwowego, więc można pofantazjować, ale - jak uczy życie - zawsze w pewnych granicach. Dziś redaktorzy naczelni potrafią być bowiem równie skuteczni i nie pozostawiają śladów, jak tamci z Mysiej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.