Ustawa do bicia
Nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych miała być sztandarowym projektem ministra Kwiatkowskiego. Coraz mniej jednak przypomina sztandar, a coraz bardziej worek treningowy.
Projekt nowej konstytucji dla sędziów od początku nie podobał się środowisku. Padały zarzuty o niekonstytucyjności, braku potrzeby zmian czy wręcz jego szkodliwości. Miał opóźniać procesy, odciągać sędziów od orzekania, pozbawić przedstawicieli Temidy niezawisłości. Lista zażaleń jest imponująco długa. Po wyczerpujących negocjacjach z przedstawicielami środowiska minister zaproponował kompromis. Wycofał się m.in. z cenzurek dla sędziów i zastąpił je zawodowym planem rozwoju zawodowego. Tyle tylko, że zrobił to za późno. W ten sposób etap rzeczywistych konsultacji nad ustawą przeniósł się z etapu budowania projektu na etap uchwalania sędziowskiej konstytucji w Sejmie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.