Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Bigosowanie jest pisowskie?

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jak to, królu, chcesz synowi zapewnić koronę, a odmawiasz przywilejów?". Szlachta polska zgromadzona na zjeździe w Łęczycy została naprawdę rozwścieczona postawą Władysława Jagiełły. Ten bowiem, chociaż domagał się potwierdzenia elekcji syna na tron Polski, zapowiedział: "Żadnych nowych praw nie nadam, starych nie potwierdzę". Szlachta w odwecie przygotowany już akt elekcji "w oczach króla nie bez trzasku i szczęku błyszczących mieczów, które wszystkich nabawiły trwogi, na najdrobniejsze kawałki gołymi szablami rozsiekali". Wypisz, wymaluj scena z podręczników szkolnych opisujących samowolę szlachecką...

No i była to samowola, tylko co z tego? Przecież przywilej, o który nasi dziadowie tak zawzięcie walczyli, dotyczył nietykalności osobistej i majątkowej, a zatem zakazu aresztowania i sądzenia obywatela przez władzę bez wyroku sądowego! Można mieć (ahistoryczny) żal, że nietykalność osobista dotyczyć miała tylko szlachty, niemniej, jak na rzeczywistość XV wieku, krok stawialiśmy milowy.

W wielu krajach nadanie przywileju typu Habeas Corpus stanowi przedmiot dumy narodowej i wpisywane jest w podręczniki szkolne złotymi głoskami. U nas prędzej debatę wywoła książka o polowaniach na żydowskie kosztowności niż książka o fajnych Polakach. A prezydent opowiadający Amerykanom o "bigosowaniu" budzi śmiechy, zamiast pochwał.

Przydałaby się nam polityka historyczna. Polityka, której celem nie byłaby walka z Lechem Wałęsą, której celem w ogóle nie byłaby walka z kimś, lecz budzenie sympatii do Polaków sprzed dekad i stuleci. Budzenie nie na siłę, nie bez krytycyzmu - kiedy opowiada się dzieje własnej rodziny, jest miejsce i na entuzjazm, i na chwile wstydu.

Prawdę mówiąc, pewną niestaranną politykę historyczną do pewnego stopnia prowadzimy, unikając za to samej nazwy, bo jest "pisowska". Obniżanie podatków w Polsce wydarzyło się tylko za rządów PiS. Czy niskie podatki są zatem też "pisowskie"? Prezydent Kaczyński mianował premierem lidera zwycięskiej partii, Donalda Tuska. Czy ten obyczaj stał się przez to "pisowski"? Za PiS broniliśmy niepodległości Gruzji. Niepodległość Gruzji też zostanie "pisowska"?

Polityka historyczna jest po prostu dobra. Musi stać się podmiotem polityki państwa. Można ją sknocić albo robić dobrze. Starać się zawłaszczyć przez jedną partię albo szukać zdrowego rozsądku ponad ramami jednego ugrupowania. Przynudzać (czy i Wam kazali się uczyć na pamięć tabelki "przywileje szlacheckie"?) albo zaciekawiać. W żadnym przypadku nie można natomiast żyć w nieustannym strachu, że ktoś wyskoczy zza płotu i krzyknie: "Pisowskie"!

@RY1@i02/2011/049/i02.2011.049.186.002c.001.jpg@RY2@

Jan Wróbel

Jan Wróbel

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.