Ta okropna Bruksela! Bez niej byśmy dopiero pożyli
Unia nas się czepia. Chociażby o konkrety w sprawie integracji energetycznej Europy. Albo o nasz deficyt. Żąda wyjaśnień, jakby słowa ministra finansów, że jakoś sobie poradzimy, nie wystarczały
Ciągle czegoś od nas chcą. W zeszłym roku Bruksela o mało nie zepsuła nam wiekopomnej umowy z Rosjanami. Rząd chciał nas związać z rosyjskim gazem na wieki wieków, a z powodu nadaktywności komisarza UE ds. energii Guenthera Oettingera skończyło się na zaledwie 12 latach. Komisarz ma twardą skórę, bo wcale się nie obraził, chociaż nie zaprosiliśmy go na podpisanie umowy z Rosjanami. A kontrakt z Gazpromem sprawdzał tak dokładnie, jakby nie wierzył w ani jedno słowo Warszawy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.