OFE: rząd jedną ręką daje, drugą dużo więcej zabiera
Dajemy się omamić obietnicą przyszłej ulgi, ale mało kto przygląda się temu, ile tak naprawdę zyskamy, jeśli wejdą w życie proponowane odliczenia. Nie spodziewajmy się zbyt wiele
Rząd zabierze nam część składki lokowanej dziś w OFE. To znaczy tylko pożyczy. Pożyczka jest po to, by nie przekroczyć progów ostrożnościowych przewidzianych dla zadłużenia finansów publicznych (czyli móc się nadal zadłużać dla naszego wspólnego dobra). W zamian państwo pozwoli nam odliczyć to, co poza składkami ZUS sami wpłacimy sobie na emerytury. Wpłacimy dodatkowo. Bo nie ma gwarancji, że z tego, co jest w ZUS i co teraz pożycza rząd, starczy na nasze emerytury. A bez ulgi nie chcemy oszczędzać na starość więcej niż to, co nam się już zabiera.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.