Dziennik Gazeta Prawana logo

Zwodnicze uroki pokusy karania

5 grudnia 2012

Wiara we wszechmoc prawa jest znacznie większa niż wiara we wszechmoc medycyny. Ale prawu to na zdrowie nie wychodzi, niestety. Jeżeli lekarz mówi nam, że nie wie, jaka jest przyczyna niepokojących objawów, że musi przeprowadzić dodatkowe badania, analizy, wykluczyć różne hipotezy, że ciągle nie może postawić diagnozy - nie mamy pretensji. Ba, ze zrozumieniem, admiracją i prawdziwą fascynacją śledzimy diagnostyczne zmagania aroganckiego i genialnego dr. House’a

Rozumiemy, że lekarstwo może skutecznie działać tylko wtedy, gdy jest prawidłowo dobrane i aplikowane zgodnie ze wskazaniami. Pokornie akceptujemy opór materii i istnienia choroby nie uznajemy za dowód bezużyteczności medycyny. Natomiast prawu nie wybaczamy. Samo istnienie patologii uznajemy za dowód bezsiły lub bezsensu prawa, o którym wtedy mówimy, że "nie działa" albo "że jest złe", a więc "trzeba je zmienić", i to najlepiej rozbudowując represję i kompetencje prokuratora. Nie dopuszcza tu się myśli o tym, że prawo jest wprawdzie reakcją na patologie, ale nie spowoduje, że w ogóle ich nie będzie; że przyczyny przegranej prawa nie zawsze i nie w pełni mają związek z tym, jaką prawo ma treść, lecz że zależą one od warunków, w jakich prawo działa, i od tego, jaki poziom (zawodowy, organizacyjny, aksjologiczny, etyczny) reprezentują czyniący z niego użytek; że wreszcie governance wykonywane przez prawo nie zawsze dokonują się tylko poprzez represję. Istnieje wszak jeszcze odpowiedzialność cywilna (i to w różnych postaciach). I nie zawsze represja wymaga aktywności prokuratury, bo istnieją także przestępstwa prywatnoskargowe. Niby to wszystko wiadomo, a przecież ciągle zwodniczym urokom pokusy karania ulegają nie tylko nieoświeceni i zmanipulowani, lecz także politycy (tych posądzam raczej o populistyczne wyrachowania), stabloidyzowane media, a nawet prawnicy, którzy - wydawałoby się - są uodpornieni na takie manewry.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.