Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Piwo i amatorskie filmy zmieniają świat

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

W ostatnim tygodniu pisaliśmy w DGP o dwóch trendach. Jeden dotyczył exodusu widzów sprzed telewizorów podłączonych do anteny i wybierających w zamian urządzenia skomunikowane z internetem. Drugi zaś dotyczył wzrostu liczby minibrowarów produkujących piwo na potrzeby pojedynczych restauracji, a także tego, że powiększa się zarówno grono Polaków zajmujących się amatorsko wytwarzaniem piwa, jak i oferta firm dla takich właśnie hobbystów.

Obie te tendencje stanowią wyraz coraz większej skłonności Polaków do zaspokajania swoich indywidualnych potrzeb. Ci, którzy nie znajdują niczego dla siebie czy to w programie tradycyjnych stacji, czy to w sklepach, zaczynają albo szukać gdzie indziej, albo decydują się na własną wytwórczość: sami kręcą filmiki lub samodzielnie warzą piwo. W obu przypadkach konsekwencje mogą być poważne nie tylko dla firm działających na tych rynkach, ale także dla państwa.

Usieciowienie telewizji postawi pod znakiem zapytania podatek oficjalnie zwany abonamentem. Polacy unikają jego płacenia już teraz, jako że nikt im jasno nie wytłumaczył, dlaczego ich pieniądze mają wspierać wyłącznie TVP, a nie prywatne stacje. Poza tym nie chcą płacić dwa razy - raz w formie abonamentu, drugi - przy płatnościach za usługi i towary, których dostawcy reklamują się właśnie w TVP (to, że w cenie produktu jest koszt tej reklamy, wiedzą wszyscy).

A to dopiero wstęp do tego, co się będzie działo, jeśli widzowie będą oglądać interesujące ich programy wyłącznie w internecie. Tam mają do wyboru już nie tylko produkcje stacji telewizyjnych dostępne w cyfrowej dystrybucji, lecz także pozycje stworzone przez ludzi niezwiązanych z telewizjami. W wielu przypadkach są to programy płatne, których będzie przybywać. I co wówczas? Mało prawdopodobne, aby państwo zdołało zmusić Polaków do płacenia trzeci raz za ten sam produkt. Raczej należy spodziewać się śmierci abonamentu.

Jeszcze dalej idące konsekwencje może spowodować produkcja piwa. Obecnie ci, którzy wytwarzają ten trunek na większą skalę, muszą wypełniać przepisy związane z akcyzą. Jednym z nich jest nakaz, aby proces produkcji był nadzorowany lub kontrolowany przez celników. To oznacza, że przy każdym warzeniu trzeba zapraszać przedstawiciela ministra Rostowskiego. Minibrowarów przybywa, a boom dopiero przed nami. Wkrótce fiskus stanie przed problemem, czy zwiększać zatrudnienie, czy wprowadzać ograniczenia dla minibrowarów, czy też zdecydować się na złagodzenie przepisów.

To jeszcze nic w porównaniu z tym, co się będzie działo, kiedy liczba amatorów browarników, których jest obecnie ok. 10 tys., wzrośnie. O tym, że jest to możliwe, świadczy i upodobanie Polaków do piwa, i to, że odpowiednie urządzenia do produkcji w domu są coraz tańsze.

Nie znam mocy domowych instalacji, ale jestem gotów założyć się o piwo, że przekraczają pojemność żołądków piwowarów amatorów. Aby pozostać w zgodzie z prawem, będą musieli pić, co nawarzyli, lub zapraszać na degustację znajomych. Darmowe piwo jest zawsze lepsze niż to, za które trzeba zapłacić, więc spożycie trunku objętego akcyzą może spaść. Pojawią się i tacy, którzy będą próbowali sprzedawać swój wyrób. Co wtedy zrobi fiskus? Stworzy lotne brygady, które będą walczyły z nielegalnym handlem, tak jak milicja w PRL wojowała z bimbrem? Albo celnicy zaczną nadzorować po domach nie tylko produkcję, ale także spożycie amatorsko wytwarzanego trunku?

To oczywiście żarty, ale całkiem serio uważam, że w perspektywie liczonej raczej w latach niż w dekadach państwo może stanąć przed koniecznością rewizji polityki akcyzowej. I znowu - trudno mówić o podwyżkach czy obniżkach, kiedy problemem będzie w ogóle ściągnięcie tego podatku.

Zmiany w tych dwóch dziedzinach już widać. Nasilenie obu trendów będzie miało doniosłe skutki i dla firm, i dla państwa. Takich tendencji jest znacznie więcej, a na horyzoncie widać już kolejne.

@RY1@i02/2012/229/i02.2012.229.00000110a.802.jpg@RY2@

Marek Siudaj, kierownik działu branże i firmy, pieniądze

Marek Siudaj

kierownik działu branże i firmy, pieniądze

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.