Dziennik Gazeta Prawana logo

Jakie to proste

27 czerwca 2018

W gruncie rzeczy to przecież było bardzo proste. Miało swoją praprzyczynę w postaci kolorowego, bezrobotnego mieszkańca południowych stanów USA. Nie mam nic przeciwko kolorowym, bezrobotnym mieszkańcom południowych prowincji Stanów Zjednoczonych, nic jednak nie poradzę, że w literaturze przedmiotu właśnie ktoś taki stał się uosobieniem źródła dzisiejszego kryzysu. Nie biały kołnierzyk z Wall Street, lecz właśnie ledwo wiążący koniec z końcem obywatel USA.

Otóż jeszcze pięć lat temu nie było większego problemu, by człowiek ów dostał całkiem solidny kredyt, którego zabezpieczeniem miała być upatrzona przez niego nieruchomość. To słynne pożyczki subprime, z powodu których posypał się amerykański system finansowy, a w ślad za nim realna gospodarka. I tutaj właśnie ukrywa się prostota kryzysowego mechanizmu. Gigantyczny sektor nieruchomości w USA żył z pożyczonych pieniędzy. Pożyczonych w sposób - delikatnie mówiąc - nieroztropny, właściwie nie do odzyskania. Pomogły w tym Fed, bardzo długo utrzymując stopy procentowe na niskim poziomie, oraz inżynieria finansowa, która do pewnego czasu maskowała beznadziejny wymiar sytuacji. Ale, warto powtórzyć: to było bardzo proste. Gospodarka naoliwiona pożyczonymi na wariata pieniędzmi. To nie mogło się udać.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.