Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Separacja w imię etyki

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 24 minuty

Ubezwłasnowolniony prokurator to klęska wymiaru sprawiedliwości i państwa. Dlatego Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów "Ad Vocem" nie może zgodzić się z treścią zbioru zasad etyki zawodowej prokuratorów, który został przygotowany przez Krajową Radę Prokuratury, gdyż dokument ten ogranicza podstawowe wolności i prawa obywatelskie

Jednym z uprawnień Krajowej Rady Prokuratury wynikającym z art. 24 pkt 15 ustawy o prokuraturze jest uchwalenie zbioru zasad etyki zawodowej prokuratorów i czuwanie nad ich przestrzeganiem. Niestety jego treść nie wywołała aplauzu, choć środowisko prokuratorskie od lat oczekiwało na przygotowanie kodeksu etyki prokuratora. Dlaczego tak się dzieje? Otóż naszym zdaniem prawa i obowiązki prokuratora i asesora, także w zakresie szeroko pojętego życia publicznego, powinny być określone jasno i spójnie, a także precyzyjnie wytyczać granice dopuszczalnych zachowań prokuratora zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Kodeks powinien również dotyczyć prokuratorów w stanie spoczynku, choć z poszanowaniem odmienności wynikającej z braku możliwości pełnienia przez nich aktywnej służby. Nade wszystko jednak dokument ten musi być zgodny z obowiązującymi w Polsce ustawami oraz Konstytucją RP, gdyż naruszenie jego zasad może rodzić dla prokuratora różnego rodzaju konsekwencje, włącznie z ukaraniem dyscyplinarnym i wydaleniem ze służby. Niestety przyjęty przez Krajową Radę Prokuratury zbiór zasad etyki zawodowej prokuratorów w żadnym przypadku nie spełnia kryteriów prawidłowo skonstruowanego aktu prawnego, mogącego wywoływać skutki prawne, co więcej w rażący sposób narusza Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej, europejską konwencję praw człowieka i podstawowych wolności, a także inne ustawy.

Prawem podstawowym każdego obywatela państwa demokratycznego jest wolność słowa (swoboda wypowiedzi), wolność wyrażania swoich poglądów oraz zrzeszania się. Takie prawa wynikają jednoznacznie z art. 9, 10 i 11 europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności. Prawa te mogą być ograniczane tylko i wyłącznie w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub na zagwarantowanie powagi i bezstronności władzy sądowej.

W podobnym duchu sformułowane są zapisy art. 54, 57 lub 58 Konstytucji RP, z tym iż prawo do wolności wyrażania swoich poglądów opisane w art. 54 ustawy zasadniczej nie może być ograniczane nawet ustawami. Artykuł 47 konstytucji nadto jasno stwierdza, że każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym, a z kolei art. 60 Konstytucji RP stwierdza, że "obywatele polscy korzystający z pełni praw publicznych mają prawo dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach".

Pomimo takich praw - wynikających wprost z europejskiej konwencji i Konstytucji RP - w zbiorze zasad etyki prokuratorów w par. 2 pkt 5 i 6 znajdują się normy prawne zobowiązujące każdego prokuratora, asesora lub prokuratora w stanie spoczynku do rozważnego korzystania z konstytucyjnej wolności słowa oraz do powstrzymywania się od demonstrowania swoich poglądów politycznych. Nadto par. 12 zbioru zakazuje prokuratorowi wypowiadania się bez upoważnienia - ciekawe przez kogo - na tematy toczącego lub mającego się toczyć (!) postępowania, a w publicznych wypowiedziach nie wolno mu dyskredytować przedstawicieli prowadzącego je organu, w tym składu sądu, ani używać sformułowań mylących.

Tymczasem słowa "dyskredytować", "sformułowania mylące" są nieostre, nieprecyzyjne i budzące poważne problemy interpretacyjne. Takie zapisy bezsprzecznie ograniczają też podstawowe prawa i wolności, w tym do swobody wyrażania opinii. Czy w wygłaszanych w sądzie przemówieniach nie może wskazywać na błędy i uchybienia organów procesowych, nawet na korzyść oskarżonych? A co z prokuratorami działającymi w różnego rodzaju organizacjach społecznych, zawodowych czy publicznych? Prokuratorami wybranymi czy powołanymi na różnego rodzaju stanowiska w instytucjach państwowych, samorządowych czy międzynarodowych. Tymczasem zgodnie z w uchwalonymi zasadami etyki nie można też wspierać lub promować innej osoby lub organizacji, jeśli w jakimś zakresie prowadzi ona działalność polityczną. Czy w takim razie wyrażanie przez nich troski o prokuraturę, wymiar sprawiedliwości, stan państwa będzie demonstrowaniem swoich poglądów politycznych i będzie działalnością polityczną?

Kto będzie decydował czy rozważne korzysta się z wolności słowa, czym są poglądy polityczne, czym jest dyskredytowanie czy sformułowania mylące? Co na to prokurator generalny, który z racji swojej funkcji musi utrzymywać relacje z politykami, a nawet wypowiadać się na ich spotkaniach, np. przed komisją sejmową czy Sejmem RP. W zbiorze zasad mamy na to odpowiedź. Otóż bez podstawy prawnej wynikającej z ustawy wykładni postanowień zbioru zgodnie z par. 28 dokonywać będzie Krajowa Rada Prokuratury (!) i to przedstawiciele tego ciała decydować będą co dobre, a co złe. Nawiasem mówiąc Krajowa Rada Prokuratury ma przecież w swoim składzie polityków.

To nie koniec pozaprawnych zapisów. Bardzo ciekawy jest zapis par. 6 stwierdzający, iż zobowiązany prokurator dąży do naprawienia szkody na osobie lub mieniu, zanim ktokolwiek wystąpi o jej zaspokojenie. Cóż prokurator oprócz wiedzy musi mieć zdolności wieszczki pytyjskiej. Według zbioru (tym razem mam na myśli par. 16) prokurator musi też wystrzegać się zachowań mogących chociażby stwarzać pozory braku poszanowania z jego strony dla porządku prawnego lub postanowień zbioru. Zaś par. 23 stwierdza, że prokurator nie ubiega się o nienależne zaszczyty (ciekawe jakie są należne!), nie zabiega o skupienie mediów na swojej osobie oraz nie uprawia autoreklamy. Tymczasem, pisząc krytyczną opinię o zbiorze zasad etyki, jak nic naruszam zasady etyki prokuratorskiej, a nadto uprawiam autoreklamę i zabiegam o skupienie mediów na sobie i stowarzyszeniu. O nas - czyli prokuratorach, prokuraturze i Krajowej Radzie Prokuratury - mogę więc pisać, oczywiście zgodnie z przygotowanym dokumentem wypracowanym przez KRP - tylko dobrze, albo wcale. To jest korporacyjność w pełnym i klarownym wydaniu. Czyżby zdaniem KRP najlepszy jest brak jakiejkolwiek refleksji lub dyskusji nad stanem tej bardzo ważnej dla obywateli instytucji.

Kolejna norma, która budzi poważne wątpliwości, to norma zawarta w par. 15. Zakazuje ona prokuratorowi poufałości w relacjach zawodowych oraz innych sytuacjach z przedstawicielami sądów, obrońców czy funkcjonariuszami organów ścigania, które mogłyby nasuwać wątpliwości co do m.in. poczucia sprawiedliwości. Zakaz ten dotyczy też stosunków towarzyskich (par. 24). O ile dotyczy to spraw zawodowych, pełna zgoda, ale w innych sytuacjach, np. prywatnych, to niedopuszczalna ingerencja i naruszenie konstytucyjnego prawa do prywatności. Czy prokurator nie może utrzymywać przyjacielskich kontaktów z sędzią, nawet cywilistą czy specjalistą od prawa pracy? Dziesiątki lub setki prokuratorów nie mogą więc teraz spać spokojnie. A co z osobami - prokuratorami, mającymi za współmałżonków sędziów, adwokatów czy funkcjonariuszy. Jak nic pozostaje im tylko separacja od stołu albo codzienne naruszanie zbioru zasad.

Idąc dalej, par. 20 zbioru zasad zakazuje prokuratorowi świadczenia usług prawniczych. Oczywiście świadczenie płatnych usług jest zakazane ustawą o prokuraturze, ale nie rozumiem, dlaczego zbiór ten rozszerza zakaz na usługi niepłatne. Czy zatem zwrócenie uwagi w sklepie, iż konsumentowi przysługują określone prawa, będzie zabronione? Przepis ten również uniemożliwia prokuratorom udzielanie społecznie porad prawnych. A co z dniami otwartymi w prokuraturach i sądach, gdzie takie porady co najmniej raz w roku są udzielane, a co z tygodniowymi dyżurami w prokuraturach, w trakcie których m.in. doradza się pokrzywdzonym? Dlaczego prokuratorzy, w tym osoby będące w stanie spoczynku, nie mogą bezpłatnie i społecznie udzielać się w tym zakresie w różnego rodzaju organizacjach pożytku publicznego?

Nie można także zaakceptować zapisu par. 27 ust. 1 zbioru, który umożliwia stosowanie jego zapisów wstecz, a także zasady ryzyka wskazanej w par. 26 zbioru, wskazującej, jak każdy z nas ma się zachować w przypadku uzasadnionych wątpliwości. Otóż w dokumencie tym czytamy, że wątpliwości te rozstrzyga prokurator na własne ryzyko. A na czyje ryzyko miałby rozstrzygać?

Oczywiście w zbiorze zasad etyki zawodowej prokuratorów są zapisy, które zasługują na uwagę i akceptację. Dotyczy to w szczególności norm obowiązujących w zakresie hierarchicznego podporządkowania i poleceń służbowych, ogólnych norm etycznych, obowiązku informowania o swoich działaniach procesowo-zawodowych, zakazu dyskryminacji, konieczności samokształcenia, także konieczności szczególnej dbałości o dobro pokrzywdzonych, a także relacji z innymi instytucjami publicznymi w zakresie m.in. danin publicznych.

Niestety te konieczne i ważne zasady etyczne giną w gąszczu innych nieprecyzyjnych, pozaprawnych i pozakonstytucyjnych norm zbioru zasad etyki. Być może przyczyną takiej, a nie innej treści tego dokumentu jest polityczny charakter Krajowej Rady Prokuratury i chęć uniemożliwienia niektórym prokuratorom udziału w życiu publicznym, a także wyrażania krytycznych uwag co do kondycji wymiaru sprawiedliwości oraz ich samych.

Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów "Ad Vocem" nie mogło zgodzić się z taką sytuacją i to nie tylko wobec ograniczania praw i wolności podstawowych prokuratorów, ale przede wszystkim z uwagi na interes publiczny wszystkich obywateli i ich bezpieczeństwo. Ubezwłasnowolniony prokurator to klęska wymiaru sprawiedliwości i państwa. Dlatego w uchwale NSP "Ad Vocem" z 20 października 2012 roku zawarto postulat pilnej zmiany zapisów zbioru zasad etyki zawodowej prokuratorów poprzez wyeliminowanie zapisów ograniczających podstawowe wolności i prawa obywatelskie, a także zapisów nieprecyzyjnych i nieostrych. Natomiast w przypadku nieuwzględnienia wskazanych postulatów stowarzyszenie postanowiło zaskarżyć uchwałę KRP z 19 września 2012 roku wraz z załącznikiem w postaci zbioru zasad etyki zawodowej prokuratorów do Trybunału Konstytucyjnego.

@RY1@i02/2012/221/i02.2012.221.070000600.804.jpg@RY2@

fot. Karol Piechocki/reporter

Prokurator mający za współmałżonka sędziego powinien jak najszybciej wyprowadzić się z domu albo codziennie będzie naruszał kodeks etyki

@RY1@i02/2012/221/i02.2012.221.070000600.805.jpg@RY2@

Małgorzata Bednarek, prezes Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów "Ad Vocem"

Małgorzata Bednarek

prezes Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów "Ad Vocem"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.