Dziecko zawsze ważniejsze od praw alimenciarza
Na początek trochę historii. W 2005 r. resort pracy ustami jednego ze swoich wiceministrów zachwalał wprowadzenie nowych przepisów dotyczących alimenciarzy, którzy nie chcą płacić na własne dzieci. Wtedy Cezary Miżejewski mówił tak: "... Nowe rozwiązania pozwolą baczniej przyjrzeć się dłużnikom. Przecież to »na dole« najlepiej widać, który rodzic uchylający się od opłacania alimentów pracuje na czarno, który jeździ dobrym samochodem bądź mieszka w dużym domu, tyle że przepisanym na konkubinę. Widać też te osoby, które rzeczywiście nie mają pracy i nie mogą jej znaleźć...".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.