Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Niestereotypowi Polacy

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jestem wielkim zwolennikiem tzw. lustracji ulic w Warszawie i w innych miastach. Rozumiem zapał usuwania pamiątek po komunistach - z wyjątkiem takich, którzy przysłużyli się rozwojowi kraju. Przyznajmy jednak, że często się to nie zdarzało, bo "komunizm" i "rozwój" to w Europie powojennej były już oksymorony.

W miejsce usuwanych "byłych" wprowadzałbym Polaków niestereotypowych. Rodak stereotypowy to Polak waleczny i pokonany. Najlepiej zabity albo chociaż dręczony w obronie Ojczyzny przez: a) Rosjan, b) Niemców, c) innych. Warszawa nie ma ulicy Hipolita Cegielskiego, Karola Marcinkowskiego czy Franciszka Stefczyka, czyli działaczy gospodarczych działających z sukcesem, nie ma ronda Leopolda Kronenberga - zasłużonego bankiera i fundatora - ani alei powstania wielkopolskiego (zwycięskiego!), nie ma nawet skrzyżowania Kwiatkowskiego i Grabskiego. Jest za to rondo ONZ (?!).

Oczywiście, nie mają swoich ulic Jan Szczepanik albo Józef Hofmann. Każdy Polak słyszał o twórcy żarówki Thomasie Edisonie. Nie każdy (eufemizm) kojarzy naszego polskiego Edisona, Jana Szczepanika. Ten niezwykle utalentowany naukowiec przyczynił się do rozwoju nauki w dużej liczbie dziedzin: fotografii, tkactwie, telewizji, głównie koncentrując się na barwach i kolorze. Zaprzyjaźnił się z amerykańskim pisarzem Markiem Twainem (autor przygód "Tomka Sawyera"), który w uznaniu dla jego pracy poświęcił mu dwie nowelki. Z kolei Józef Hofmann opatentował ok. 100 wynalazków! Oprócz bycia wynalazcą był też uznanym pianistą oraz kompozytorem, dlatego wiele jego pomysłów dotyczyło fortepianu - m.in. kultowy podwyższany stołek - ale opatentował również wycieraczki samochodowe oraz zegar elektryczny.

Polska miała też jednego z pierwszych twórców telewizji. Pierwszy telewizor wyprodukowano w Polsce w 1929 r., a jego twórcą był Stefan Feliks Manczarski. Mamy w stolicy ulice Cybernetyki i Taśmową, nie upamiętniamy jednak wynalazców. Pewnie uznaliśmy ich za zbyt mało polskich, skoro coś potrafili.

@RY1@i02/2012/194/i02.2012.194.18600020b.802.jpg@RY2@

wojciech górski

Jan Wróbel, dziennikarz i publicysta

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.