Dziennik Gazeta Prawana logo

Unijna transparentność w słodkich oparach absurdu

2 lipca 2018

Fakt, że po to, aby zadowolić brukselskich biurokratów, nasi biurokraci są zdolni spłodzić różne prawnicze potwory, jest już powszechnie znany. Nie trzeba być nawet zaprzysięgłym eurosceptykiem, żeby go zauważyć. Jednak niektóre z nich są tak kuriozalne, że człowiek nie wie, czy bardziej wypada mu się śmiać, czy płakać. A ręka sama szuka noża, aby... No, ale dajmy spokój tym krwawym marzeniom. Choć trudno się od nich opędzić, kiedy się słyszy, że uczelnie, zatrudniając wykładowców do projektów współfinansowanych przez Unię Europejską (dotyczy to w dużej mierze choćby priorytetowych dla gospodarki kierunków zamawianych), powinny organizować przetargi. I głównym kryterium przy wyłanianiu ich zwycięzcy ma być cena.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.