Dziennik Gazeta Prawana logo

Gimnazjum a sprawa polska

3 lipca 2018

Szkoły trudno naprawia się za pomocą odgórnych reform. Raz na wiele lat - najlepiej gdzieś tak raz na sto - warto potrząsnąć całością systemu edukacji, aby odwrócić skibę i dotlenić glebę. Jednak naprawdę dobre reformy to te, które szkoła wprowadza na własną odpowiedzialność, nie na odpowiedzialność ministra. Włodarze polskiej edukacji są jednak, niemal bez wyjątków, zwolennikami idei naprawiania poprzez budowanie po swojemu. Nie szukają sprawdzonych pomysłów na dole, tylko na podstawie dość wyrywkowych doświadczeń własnych oraz ekspertów szyją ubranka dla całej oświatowej Polski. Minister Handke miał dzieci w szkole amerykańskiej, na tej podstawie doszedł do pewnych przemyśleń, a my wszyscy doszliśmy do "reformy Handkego". Tymczasem reformy są dobre wtedy, kiedy są już sprawdzone w praktyce. I przesiane. Wiele z tego, co wymyślili mali reformatorzy edukacji, okazało się pomyłką. Pomyłką w małej skali. Skala ewentualnego błędu reformy powszechnej jest ogromna.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.