Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekonomista na urlopie - co zaobserwowałem nad morzem

3 lipca 2018

Podczas urlopu nad polskim morzem wybraliśmy się do kina w Słupsku. Jakież było moje zdziwienie, gdy zaraz po wejściu do galerii handlowej, w świetnej lokalizacji, zobaczyłem stoisko Amber Gold. W środku stało dwoje "doradców", a przed stoiskiem dwie osoby z bardzo smutnymi minami, pewno klienci, którzy bali się, że nie odzyskają pieniędzy. Minęliśmy stoisko i poszliśmy na film w rodzaju zabili go i uciekł, bo na takie filmy chodzi się w wakacje. Dwie godziny i trzystu zabitych, później znowu przechodziliśmy koło stoiska Amber Gold. Coś mnie podkusiło, podszedłem i zapytałem się, czy przyjmują wpłaty. Twarz doradczyni, która była smutna jak wierzba z podwórka na Grochowie, gdzie się wychowałem, nagle stała się czerwona z wściekłości. Kobieta zacisnęła pięści na tipsach, rzuciła wzrokiem dwa pioruny i warknęła: "Czy sprawia panu przyjemność zadawanie takich irytujących pytań? Jakoś muszę zarobić na życie, co nie?".

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.