Za samozadowolenie urzędników nie warto płacić
Jaka to musi być logika, aby najpierw urząd pracy pomógł w zdobyciu nowych kwalifikacji, a potem odmówił dotacji na założenie firmy, w której te nowe umiejętności bezrobotny chce wykorzystać? Zupełnie pokręcona. Gdzie tu racjonalność, którą urzędy pracy tłumaczą taki sposób postępowania? Pewnie w jakiejś mgle, która przysłania możliwość jej dostrzeżenia. Co z efektywnością walki z bezrobociem? Na próżno jej szukać, bo ważniejsze jest, żeby pomoc państwa trafiła do wielu osób bez pracy niż żeby ktokolwiek z tej grupy wyszedł z niej na stałe.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.