W Grecji wygrała mniejsza nieprzewidywalność
Wynik greckich wyborów Europa przyjęła z ulgą. Oczywiście decydenci europejscy byli przygotowani na wariant B, w którym trzeba byłoby rozmawiać z przywódcą populistycznej Syrizy, ale rozmowy te byłyby znacznie trudniejsze i mniej przewidywalne. Jednak ze zwycięzcami niedzielnych wyborów rozmowa wcale nie będzie łatwa i przyjemna. Mając wciąż depczącą po piętach Syrizę, która już zapowiedziała protesty uliczne, nowa-stara koalicja będzie chciała wynegocjować ustępstwa w warunkach przyznawanej pomocy. Co więcej, obecni liderzy zwycięskich partii niestety nie gwarantują konsekwentnej realizacji programu reform. Wystarczy przypomnieć, że lider Nowej Demokracji nie chciał kilka miesięcy temu poprzeć warunków porozumienia z Europą. A co najważniejsze, jest współodpowiedzialny za obecny stan greckiej gospodarki, do którego doprowadziły partie greckiego establishmentu przez swoje nieodpowiedzialne rządy. Nie są to więc reformatorzy, tyle że bardziej są przewidywalni od skrajnie lewicowej Syrizy. Stąd ulga po niedzielnych wyborach w Grecji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.