Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Polityka prorodzinna

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Otwieram gazetę - piszą o podnoszeniu wieku emerytalnego. Włączam telewizor - informują, że będziemy pracować do 67. roku życia. Idę do sklepu i nie mogę znaleźć regału, przy którym klienci nie dyskutowaliby o perspektywach na jesień swojego życia. Wracam do domu i boję się otworzyć lodówkę z obawy, że najpierw wyskoczy z niej Tusk, a zaraz za nim przedstawiciele wszystkich świętych związków zawodowych, którzy znowu zaczną się obrzucać emerytalnym mięsem.

Tymczasem osobiście jest mi zupełnie obojętne, co obecny rząd sobie wymyśli i zapisze w różnych ustawach. Po pierwsze dlatego, że nie jestem policjantem, żołnierzem ani górnikiem, którzy socjalizm darzą głębszym uczuciem niż rodzone dzieci. A po drugie kompletnie nie wierzę w to, że proponowane zmiany cokolwiek zmienią. Może jedynie na chwilę, ale mnie zostało do emerytury jeszcze grubo powyżej 30 lat i do tego czasu sytuacja demograficzna i ekonomiczna może się zmienić tak bardzo, że - aby przeżyć - pracować będziemy musieli do 130. roku życia.

Mam jednak pewien pomysł, jak temu zapobiec. Otóż rząd twierdzi, że reforma emerytalna da państwu gigantyczne oszczędności - już w 2013 r. 600 mln zł, a do 2020 r. łącznie 150 mld zł. Wszystkie te pieniądze należałoby zainwestować w innowacyjną politykę prorodzinną. Najpierw trzeba zrezygnować z żenującego becikowego i przestać mydlić oczy żłobkami czy przedszkolami, a następnie postawić sprawę jasno - każda rodzina, która dorobi się trójki dzieci, otrzyma od państwa prezent w postaci lancii voyager.

Jako że samochód kosztuje 150 tys. zł, to do 2020 r. mielibyśmy milion takich aut na polskich drogach. Oraz milion rodzin wielodzietnych. I to nie tylko z trójką, lecz nawet czwórką lub piątką pociech, bo nawet tyle (razem z rodzicami rzecz jasna) jest w stanie pomieścić voyager. I to w superkomfortowych warunkach. Każdy z siedmiu foteli ma tu osobną regulację, skórzaną tapicerkę i klimatyzację, a całe wnętrze jest tak gigantyczne, że gdy kierowca chce porozmawiać z osobą siedzącą w ostatnim rzędzie, musi do niej zadzwonić. Nie wiem, dlaczego nikt w Lancii nie wpadł na pomysł, aby zamontować w voyagerach interkom. Tym bardziej że przy innych dodatkach projektantom nie zabrakło fantazji - jest tu nawet system DVD z dwoma ekranami wysuwanymi z sufitu. Warto wydać na niego dodatkowe 12 tys. zł z prostego powodu - dzięki niemu wasze dzieci zapomną, że co pięć kilometrów muszą zrobić siku, zjeść coś, tudzież zwymiotować to, co zjadły. Lancią dojazd na wakacje do Chorwacji zajmie wam jeden dzień zamiast tygodnia. Oszczędzicie na noclegach, więc dopłata do systemu DVD szybko się zwróci.

Dodatków umilających życie jest w voyagerze znacznie więcej: elektrycznie przesuwane drzwi, kamera cofania, schowki, których jest tak dużo, że na pewno zgubicie w nich mnóstwo drobiazgów, automatyczna skrzynia biegów etc. Oczywiście taka - jak powiedziałyby wasze dzieci - wersja full wypas ociera się o 200 tys. zł. Ale gdyby nasz rząd zadeklarował kupno miliona takich aut u Lancii, założę się, że Włosi zaoferowaliby 20-proc., a może i większy rabat.

Problem z voyagerem jest tylko jeden - daje frajdę, poczucie bezpieczeństwa komfort rodzinie, ale kompletnie nie cieszy kierowcy. Trudno zachwalać auto, które przejeżdża przez próg zwalniający w Szczecinie i przestaje się bujać dopiero pod Bydgoszczą. Albo które ma ponad 5,2 metra długości, załadowane waży 2,5 tony, a pod maską chowa zaledwie 163 konie. To tak jakby do pełnomorskiego kontenerowca wstawić motor z kutra rybackiego. Szybszy były kajak.

W ofercie jest co prawda także benzynowy 283-konny sześciocylindrowiec, ale średnio zużywa on 13 - 14 litrów paliwa. Poza tym obawiam się, że taka moc w tak dużym, komfortowo zestrojonym aucie oznaczałaby tylko jedno - notoryczną chorobę morską u wszystkich pasażerów. I nawet DVD by tu nie pomogło.

@RY1@i02/2012/078/i02.2012.078.18600100a.802.jpg@RY2@

Łukasz Bąk, zastępca kierownika działu życie gospodarcze kraj

Łukasz Bąk

zastępca kierownika działu życie gospodarcze kraj

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.