Polityka pror odzinna, mitologia XXI w.
Zwolennicy polityki prorodzinnej zakładają, że bodźce ekonomiczne zachęcą Polki do rodzenia dzieci. Tymczasem za niską dzietność odpowiada nie tyle niepewność finansowa, ile hierarchia wyznawanych przez nas wartości, w której rodzicielstwo nie jest wcale na pierwszym miejscu
Od lat jak mantrę powtarzamy, że gdyby nie polityka prorodzinna - a raczej jej brak - Polki rodziłyby więcej dzieci. Choć fakty świadczą o czymś wręcz przeciwnym, tak się przyzwyczailiśmy do tej myśli, że od polityków oczekujemy rozwiązań. Problem w tym, że wpływ rządu na poziom dzietności jest przeceniony, a sprowadzenie demografii do aspektu ekonomicznego nie rozwiązuje go, lecz pogłębia. Tu dziecko zawsze będzie kosztem, a te - jak wiadomo - należy ograniczać.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.