Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Co powiedzą Platini i "Jewropa"

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Euro 2012 nie ma najmniejszego sensu ekonomicznego ani dla Polski, ani dla Ukrainy, co okaże się niebawem. Pierwiosnki już są - stadion w Gdańsku, który od niedawna utrzymuje gdański podatnik, bo operująca na nim spółka nie była w stanie się utrzymać.

Piszę "gdański podatnik", a nie "miasto Gdańsk", ponieważ miasto Gdańsk nie posiada żadnych własnych pieniędzy, a tylko te, które odbierze gdańszczanom w podatkach. Niestety, większość gdańszczan (i reszty Polaków) o tym nie pamięta. Gdyby pamiętali to prezydent Paweł Adamowicz oraz inni prezydenci, premierzy i tajni radcy dworu, nie mogliby tak łatwo zabawiać się w świętych mikołajów.

Z drugiej strony - budowa Stadionu Narodowego kosztowała każdego Polaka 45 zł 50 gr. Pójdzie ktoś za taką kwotę umierać na barykady? Nie pójdzie. Mistrzami dojenia są jednak prawdziwi organizatorzy biznesu Euro 2012, czyli UEFA. Spędziłem ostatnio kilka dni w Kijowie. Poprzednio byłem rok wcześniej. Miasto nie do poznania.

Rok wcześniej we wszystkich barach, u fryzjerów, w hotelach w telewizorach - Fashion TV. Teraz mecze piłkarskie. Emblematy Euro 2012 - wszędzie: w sklepach, instalacjach, na banerach, na ustach ludzi. O Euro próbowali rozmawiać ze mną dumny taksówkarz i dumna kelnerka - oczywiście dumni są, że u nich jest "Jewro". Atmosfera w Kijowie w ogóle jest taka, jakby "Jewro" już się odbywało.

Jednak Ukraińcy mają kompleks. I to jeszcze większy niż my. Nazywa się on: "Co powie Jewropa?". Nie oznacza to, że my jesteśmy nieznacznie zakompleksieni. Po prostu u nich to już czyste szaleństwo.

Nie wiedzą jeszcze, ile za te kompleksy zapłacą, i gotowi są robić rzeczy, których panisko Platini (znajomy Zbigniewa Bońka) nawet od nich nie żąda. Niektóre skrajne. Na przykład teraz rujnują, nie - zrujnowali już Andriejewski Uzwiz. Najpiękniejszą kijowską ulicę wijącą się ze wzgórza, na którym stoi sobór św. Andrzeja, w dół do Kontraktowej Płoszczy. Byłem w Kijowie kilkanaście razy, ale nie zdarzyło się ani razu, żeby nie pójść pospacerować po Uzwizie, pooglądać handlarzy, grajków, poetów, artystów, grafomanów, posiedzieć w tamtejszych knajpkach... Przychodzili tam chyba wszyscy turyści przyjeżdżający do Kijowa. Na Uzwizie mieszkali Michaił Bułhakow i Lew Szestow. Obok Uzwizu mieszkał też nawet Leonid Kuczma.

Jednak według włodarzy Kijowa Uzwiz miał najwyraźniej jedną straszną wadę - powyginany we wszystkie możliwe strony XIX-wieczny bruk. No, łatwo chodzić nie było, trzeba to przyznać. Co na to powie "Jewropa", jak przyjedzie na "Jewro"? No i postanowili wymienić nawierzchnię. Obawiam się niestety, że na "jewropejską" kostkę Bauma. Masakra. Żegnaj Uzwizie, bez Ciebie Kijów nie będzie już taki sam!

Kijów szykuje się na to, co powie "Jewropa", na każdym kroku. Ciężkie szaleństwo ma też miejsce na Borispolu, czyli tamtejszym lotnisku. Jeszcze dwa lata temu było to ohydne i nieprzystosowane do czegokolwiek miejsce. Ale je zgrabnie i ładnie przebudowano i w tej chwili to bardzo ładny dworzec lotniczy - zrobiony, tak na moje oko, z rozsądnym zapasem uwzględniającym 30-procentowy wzrost ruchu. Ruch na lotnisku w Kijowie nie jest duży. Ukraina to biedny kraj z przeciętną emeryturą 100 "jewro". Ale przecież przyjeżdża panisko Platini (znajomy Zbigniewa Bońka). Na "Jewro" potrzebny jest drugi terminal! No i oni go budują! Na dwa tygodnie. Po "Jewro" będą odlatywać stamtąd bociany.

Los stadionów jest przesądzony już i w Polsce, i na Ukrainie. Uprawiając turystykę alkoholowo-kulinarną, siłą rzeczy musiałem patrzeć na te telewizory w knajpach i hotelach, a w każdym był mecz. A tam na stadionach pustki na trybunach. Po "Jewro" inaczej nie będzie. Pewnie swój stadion w Dniepropietowsku, Ihor Kołomojski będzie utrzymywał sobie dla jaj. Tak samo jak w Doniecku Rinat Achmetow. Gorzej może być u nas, bo tu nie ma kto zrobić tego dla zabawy. Trudno, trzeba będzie się przeprosić z Wietnamczykami. Wygląda to na jedyny ratunek.

Świetnie natomiast na "Jewro" zarobi Platnini. Nie płaci VAT ani podatków dochodowych, z każdej rzeczy związanej z "Jewro" podbiera zdrowy procent - od praw telewizyjnych do sprzedaży piwa i gadżetów! Jedno skrzywienie jego brwi i sejm zmienia ustawę, że można piwem handlować na stadionach! Geniusz. A nie wydał ani jednego "jewrocenta" na te inwestycje!

Mam tylko wrażenie, że ci, którzy dali mu się zaprząc do kieratu, geniuszami nie są.

Mamy kompleks wobec Europy. Ale Ukraińcy mają większy. Szaleją, by dumnie wypaść na "Jewro"

Cezary Kaźmierczak

prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.