Cel: mniej gazów aż o 95 procent
Czy nie byłoby dobrze, gdyby każde gospodarstwo domowe w Europie mogło zaoszczędzić do tysiąca euro rocznie? Lub gdyby w Polsce utworzono więcej miejsc pracy? Czy nie wolelibyśmy mieszkać w lepszych domach, w miastach, w których powietrze jest czystsze? Lepsze wykorzystanie energii, efektywność energetyczna właśnie to umożliwia.
Nowoczesna polityka energetyczna i klimatyczna może przyczynić się do osiągnięcia wzrostu gospodarczego i do zwiększenia zatrudnienia. Właśnie temu poświęcone jest piątkowe spotkanie ministrów ochrony środowiska z całej UE.
W 2008 r. europejscy szefowie państw i rządów określili cel polityki energetycznej i klimatycznej. Chodzi o to, by do 2050 r. w konkurencyjnej gospodarczo i świadomej wyzwań klimatycznych Europie ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o 80 - 95 proc. We wnioskach ze szczytu UE w ubiegłym tygodniu premier Tusk i 26 przywódców z państw UE podkreślili potrzebę realizacji celów związanych z energią i zmianą klimatu.
KE określiła najbardziej oszczędny sposób osiągnięcia tego celu. To plan działań dotyczący przejścia na gospodarkę niskoemisyjną do roku 2050.
Do 2020 r. państwa UE zobowiązały się do zwiększenia energii ze źródeł odnawialnych w koszyku energetycznym UE do 20 proc. oraz do ograniczenia emisji o 20 proc. w porównaniu z poziomem z 1990 r.
Jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia tych dwóch założeń. Niestety nie mamy dobrych wyników w zakresie trzeciego celu: ograniczenia zużycia energii o 20 proc. do 2020 r. Możliwe, że uda nam się osiągnąć ten wynik ledwie w połowie, co podważa ekonomiczny sens przedsięwzięcia.
Gdybyśmy jednak, zgodnie z ustaleniami, poprawili efektywność energetyczną o 20 proc. do 2020 r., to - jak wynika z planu działania - spowodowałoby to automatyczne ograniczenie emisji o 25 proc.
Można więc osiągnąć dodatkową 5-proc. redukcję poprzez osiągnięcie ustalonego celu w zakresie efektywności energetycznej za pomocą środków, które pozwolą na zaoszczędzenie pieniędzy.
Intensywność zużycia energii pierwotnej w Polsce (całkowite zużycie energii na jednostkę PKB) bardzo zmalała w ciągu ostatnich 10 lat. To dobra wiadomość. Nadal jednak znajduje się ona dużo powyżej średniej europejskiej. Możemy dokonać większych oszczędności.
Jeżeli w ciągu najbliższych 10 lat wdrożymy wszystkie przewidziane środki w zakresie efektywności energetycznej, każde gospodarstwo domowe w Europie mogłoby zaoszczędzić nawet do tysiąca euro rocznie.
Przyjrzyjmy się sektorowi budownictwa. W Europie budynki odpowiadają nawet za 40 proc. ogólnego zużycia energii, zaś potencjał w zakresie modernizacji istniejących budynków w celu zapewnienia oszczędności jest znaczący i w dużej mierze niewykorzystany.
Konkretne działania, takie jak izolacja ścian i dachów budynków, stosowanie energooszczędnych okien lub instalacja energooszczędnych bojlerów mogą doprowadzić do stworzenia nawet 2 mln miejsc pracy do 2020 r. Miejsc pracy, których nie można łatwo przenieść za granicę. Są to tysiące etatów w małych i średnich przedsiębiorstwach.
W miarę postępów w tworzeniu jednolitego europejskiego rynku energii możliwość sprzedaży energii do innych krajów stanowi dla Polski kolejną zachętę do zwiększenia efektywności energetycznej.
@RY1@i02/2012/049/i02.2012.049.00000080a.802.jpg@RY2@
AP
Connie Hedegaard unijna komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu dla DGP
Connie Hedegaard
unijna komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu dla DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu