Ranking zupełnie subiektywny
Choć nazywany jest królem, donem czy Wielkim Szu, Donald Tusk nie dostał w naszym rankingu pierwszego miejsca. Rządzi niepodzielnie w Platformie Obywatelskiej, odsuwając wszystkich, którzy mogliby zagrozić jego pozycji. Rządzi też krajem już drugą kadencję. Ale czy gospodarką? Nawet jeśli formalnie do niego należą ostateczne decyzje, to realnie nie zrobi nic dla polskiej ekonomii bez Jacka Rostowskiego. Nasz minister finansów nawet nie jest wicepremierem, przynajmniej oficjalnie, ale to on rozdaje karty w polityce finansowo-gospodarczej. A że jest skuteczny, został rankingową jedynką. Co z premierem? Uplasował się dopiero na 6. miejscu. Wprawdzie zapowiada reformy, których skutki mają być gwarancją wzrostu gospodarczego dla Polski w czasach kryzysu i nie tylko, ale czy za zapowiedziami pójdą czyny, a jeśli tak, to w ilu procentach będą przypominały pierwotne założenia i jakie będą ich faktyczne konsekwencje - trudno przewidzieć.
Dużo łatwiej obstawić, że Zygmunt Solorz-Żak zrealizuje swój ambitny plan na budowę ultraszybkiego internetu i połączenie go z ofertą medialną. Wygrana pewna, biorąc pod uwagę odwagę i konsekwencję, z jaką Solorz-Żak działa w biznesie i za którą (choć nie tylko) dostał drugą pozycję w rankingu. Nie ma też wątpliwości, że od Andrzeja Jakubiaka, szefa KNF, który zajął trzecie miejsce, zależy kształt polskiego sektora finansowego, bo nadzoruje go żelazną ręką od kilku miesięcy.
Rynek telekomunikacyjny musi się z kolei liczyć z kobietami stojącymi na czele UKE: odchodzącą ze stanowiska Anną Streżyńską (rankingowa 5) i jej następczynią Magdaleną Gaj. Pierwszą nazywano żelazną damą, druga, utrzymując swój sposób działania, przejmie nie tylko stanowisko, ale i to miano. Do Angeli Merkel nie przylgnęło co prawda takie określenie, tyle że to ona nadaje ton w Unii Europejskiej i to od jej posunięć zależy pozycja (w tym gospodarcza) Polski na Starym Kontynencie. Stąd nawet ona wyprzedziła Donalda Tuska w rankingowym zestawieniu.
Jeszcze słów kilka o ministrze gospodarki, który przynajmniej z nazwy powinien trafić do rankingu. Nie trafił, bo nikomu z redakcji nie przyszło do głowy, by zgłosić Waldemara Pawlaka. Nie przyszło dlatego, że skuteczność wicepremiera i szefa tego resortu już drugą kadencję jest niewielka. Raczej trzeba poprawiać projekty firmowane przez niego, ot chociażby umowę na dostawy gazu rosyjskiego do Polski. Piastuje to stanowisko z politycznego rozdania, bez większych zasług.
Ranking nieobiektywny, kolejność nie taka, nie ma osób, które być powinny. Każdemu, kto będzie miał podobne obiekcje, odpowiadam: ten ranking ma charakter czysto subiektywny. Tu nie mają znaczenia żadne konkretne kryteria, realne wskaźniki i kompetencje ustawowe. Tu liczy się wyłącznie zdanie redakcji o tym, czy ktoś ma realny wpływ na polską gospodarkę, czy nie.
@RY1@i02/2012/014/i02.2012.014.186000200.802.jpg@RY2@
Jadwiga Sztabińska, redaktor naczelny "Dziennika Gazety Prawnej"
Jadwiga Sztabińska
redaktor naczelny "Dziennika Gazety Prawnej"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu