Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec kryzysu widać na horyzoncie

3 lipca 2018

Za komuny był taki dowcip. Towarzysz z organizacji wojewódzkiej jedynej słusznej partii przyjeżdża do miasteczka, gdzie na rynku spędzono mieszkańców, żeby posłuchali, co towarzysz ma do powiedzenia. - Naród z partią! - krzyczy towarzysz do szczekaczki. Oklaski. - Partia z narodem! - krzyk przeplata się gulgotem. Oklaski. - A dobrobyt widać już na horyzoncie - zapowiada towarzysz. Cisza. - Dlaczego nie klaszczą - pyta zaniepokojony przewodniczącego organizacji partyjnej w miasteczku. Ten po krótkiej naradzie z innymi towarzyszami odpowiada - nie wiemy, co to jest horyzont. Towarzysz z województwa też nie wiedział, nie miał tego na szkoleniu. Natychmiast wysłano sekretarkę do miejscowej biblioteki, żeby sprawdziła w encyklopedii, co oznacza słowo "horyzont". Migiem wróciła z karteczką. Zadowolony towarzysz czyta: horyzont - to taka linia, która się oddala w miarę, jak się do niej zbliżamy.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.