Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Too big to mediate

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

To parafraza słynnego określenia "too big to fail", odnoszącego się do banków "za dużych, by upaść", a powstałego w trakcie ostatniego kryzysu finansowego. Niedawno na konferencji dotyczącej pozasądowego rozwiązywania sporów uczestnik jednego z paneli na temat mediacji stwierdził, że dotyczy ona małych i średnich przedsiębiorstw - a w zasadzie tylko mikroprzedsiębiorców. Dlaczego? Bo mediacja to "praca z emocjami", a w jego dużej korporacji decyzje podejmowane są racjonalnie, a nie emocjonalnie.

Czyżby? Straty dla gospodarki Wielkiej Brytanii z tytułu nierozwiązanych konfliktów w 2006 r. wyniosły 33 mld funtów, zaś koszty sądowe stanowiły jedynie 6 mld funtów. Dziś pewnie są jeszcze większe. By łatwiej sobie wyobrazić skalę: owe 33 mld funtów to 1/3 brytyjskiego budżetu wydawanego na ochronę zdrowia. I ważna informacja: 1/3 brytyjskich menedżerów nie czuje się przygotowana do rozwiązywania konfliktów w swoich organizacjach.

Wiedza o rozwiązywaniu konfliktów nie jest u nas powszechna. To delikatny eufemizm z mojej strony. Postawię śmiałą tezę: mikroprzedsiębiorcy nie wiedzą na ten temat nic, co mnie specjalnie nie dziwi, ale okazuje się, że management dużych korporacji - również niewiele. Jak to wygląda poza Polską? Różnie. Badania dużych niemieckich korporacji pokazują, że wiedza o korzyściach z mediacji jest powszechna, ale korzystanie z niej niewielkie. Z kolei w USA prawie wszystkie firmy z 500 największych podpisały deklarację korzystania z mediacji.

Być może ich szefowie wiedzą to, czego nie wie przedstawiciel "dużej polskiej korporacji": zgodnie z teorią (i praktyką) konfliktu od pewnej jego fazy strony nie są w stanie rozwiązać problemu samodzielnie. Właśnie ze względu na emocje. Najnowsze odkrycia neuropsychologii pokazują, jak funkcjonujące emocjonalnie moduły naszego mózgu tłumią działanie tych części, które pozwalają myśleć racjonalnie.

A więc? Ci, którzy to wiedzą, tak organizują swoje przedsiębiorstwa, by konflikty rozwiązywać na możliwe wczesnym etapie. Są korporacje (niestety amerykańskie), które poprzez zarządzanie konfliktami zewnętrznymi i wewnętrznymi obniżyły znacznie koszty swojego funkcjonowania. W taki sposób np. amerykańska Motorola ograniczyła koszty sporów o 75 proc. w ciągu 6 lat!

Konflikty są nieuniknione. Jesteśmy różni, wyznajemy różne wartości, kierują nami różne przekonania, a w biznesie - różne cele. O wizerunku, kulturze wewnętrznej firmy świadczy to, w jaki sposób spory się w niej rozwiązuje. Jak postępują w takich przypadkach korporacje? Czy udają, że konfliktów nie ma? Czy udają, że je rozwiązują? Czy rozstrzygają je stereotypowo - w sądzie?

I co bardzo ważne: czy stereotypowo korzystają z wiedzy prawników, każąc im tylko wygrywać procesy sądowe? Czy też stworzyły taki system, w którym prawnicy zainteresowani są współdziałaniem we wczesnej fazie konfliktu i jego korzystnym dla klienta rozwiązaniem? A my, prawnicy, co wiemy o rozwiązywaniu konfliktów? Jesteśmy mistrzami w ich rozstrzyganiu - przez sąd lub arbitrów - ale nasza wiedza o przyczynach ich powstawania i sposobach postępowania z nimi jest prawie żadna.

A jest to nasz chleb powszedni. Konflikty są wszędzie. W naszych kancelariach, w relacjach z naszymi klientami, z naszymi kolegami, z szefami (jeśli ich mamy), z przeciwnikami, sędziami, prokuratorami... Lista nie jest zamknięta.

Czy zatem taka praktyczna wiedza o rozwiązywaniu konfliktów nie przydałaby się nam? O ile łatwiej byłoby funkcjonować, gdybyśmy posiadali swoisty toolbox, dzięki któremu potrafilibyśmy poradzić sobie z każdym konfliktem. Wiedzielibyśmy, w której fazie on się znajduje, jakie są jego przyczyny, jak go diagnozować, jakie narzędzia czy też sposoby postępowania są najbardziej efektywne w konkretnym przypadku.

W październiku w trakcie spotkania z polskimi prawnikami David Watkins, dziekan w Harvard Law School, stwierdził, że rynek konfliktów rośnie. Czy my, prawnicy, potrafimy sprostać temu wyzwaniu?

1/3 brytyjskich menedżerów nie czuje się przygotowana do rozwiązywania konfliktów w swoich organizacjach

@RY1@i02/2013/246/i02.2013.246.18300610a.802.jpg@RY2@

Maciej Bobrowicz były prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, pełnił funkcję przez dwie kadencje

Maciej Bobrowicz

były prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, pełnił funkcję przez dwie kadencje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.