Droga przez mękę, a firm i tak przybywa
Gdyby nie drobni przedsiębiorcy, polska gospodarka ledwo by przędła, premier nie mógłby w świetle kamer organizować konferencji prasowych z rosnącymi słupkami wzrostu gospodarczego w tle i w zasadzie chyba już dawno w związku z tym nie byłby premierem. Jeśli nawet jest trochę przesady w tym zdaniu, to niewiele. Ze statystyk wynika, że sektor MSP odpowiada za niemal 50 proc. polskiego PKB. Niewiele jest krajów w Europie, które mogą chwalić się podobnym wskaźnikiem. Nie mogę się nadziwić, skąd u Polaków taki pęd ku przedsiębiorczości. W porównaniu z państwami z czołówki światowego rankingu Doing Business - Anglią, USA, krajami bałtyckimi, Danią, o Singapurze nie wspominając, prowadzenie działalności gospodarczej nad Wisłą wciąż wygląda jak prawdziwa gehenna. Wprawdzie Polska jest na 45. miejscu spośród 189 krajów klasyfikowanych w tym zestawieniu, ale pamiętajmy, że ten niewielki awans naszego kraju to efekt nie tylko rzeczywistej poprawy, ale także skutecznego polskiego lobbingu i umiejętnego przygotowania dokumentów prezentowanych twórcom rankingu. Do mnie bardziej przemawia np. miejsce Polski w drugiej setce na świecie, jeśli chodzi o jakość systemu podatkowego, opieszałość wymiaru sprawiedliwości, która powoduje, że na rozstrzygnięcie biznesowego sporu trzeba czekać latami, czy niechęć banków do udzielania małym przedsiębiorcom finansowania.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.