Problemy te same, tylko większe
O tym, że życie właściciela czy menedżera małej firmy nie jest usłane różami, napisano tony artykułów. I co? I niewiele się zmienia. Przedsiębiorcy jak narzekali na brak wsparcia ze strony państwa (nie chodzi przecież o to, żeby państwo wkładało im pieniądze do kieszeni, raczej o to, żeby nie wyjmowało ich na wszystkie sposoby), tak narzekają. Jak mieli problemy ze skomplikowanym systemem prawnym i podatkowym, tak mają. Jak musieli się zmagać z trudnościami z płynnością - czy to dlatego (najczęściej), że kontrahenci nie opłacają faktur na czas, czy też dlatego, że trudno im uzyskać zewnętrzne finansowanie (rzadziej, ale to zapewne dlatego, że banki już przyzwyczaiły firmy do tego, że szanse na kredyt nie należą do szczególnie wysokich) - tak nadal muszą się z nimi zmagać. Chociaż nie, przepraszam. Chyba jednak problemy nie są takie, jakie były. Są większe.
W kwestii stosunku państwa do przedsiębiorców sprawa wydaje się jasna. Wprawdzie trudno o polityka, który nie powiedziałby, że zależy mu na rozwoju biznesu, jednak z realizacją tych deklaracji w codziennym życiu przedsiębiorców jest dużo gorzej. A jeśli wziąć pod uwagę kwestie prawne i - szczególnie - podatkowe, to już całkiem kiepsko. Podatki to szczególna bolączka, bo chociaż co do zasady trudno mieć do ministra finansów pretensje o to, że od kilku lat systematycznie uszczelnia system podatkowy, to robi to w taki sposób, jakby płacenie podatków było najważniejszym celem dla wszystkich pracujących i zarabiających.
No i pozostają finanse. Bieżąca płynność pozostaje oczywiście pod wpływem koniunktury. Kilka miesięcy temu sytuacja w całej gospodarce się pogarszała, więc rosły zatory płatnicze, teraz jest nieco lepiej, więc można się spodziewać, że zatory będą malały. W kredytach mamy z grubsza constans. Ostatni wymiar to fundusze europejskie - i tu właśnie w najbliższym czasie firmy czekają największe zmiany. Przechodzimy bowiem ze starej unijnej perspektywy budżetowej w nową - z nowymi zasadami wydawania pieniędzy z Brukseli. Wprawdzie te zasady nie są jeszcze precyzyjnie określone (m.in. dlatego, że w regionach trwają jeszcze konsultacje w tej sprawie), wiadomo jednak, że więcej pieniędzy będzie wydawanych na poziomie województw, a także że w dużo większym stopniu niż dotychczas środki będą miały charakter zwrotny, mniej zaś będzie bezpośrednich dotacji. Nie wszystkie z tych zmian będą korzystne dla małych i średnich firm, ale tu przynajmniej można próbować się przygotować.
@RY1@i02/2013/207/i02.2013.207.20000010a.802.jpg@RY2@
Łukasz Wilkowicz z-ca kierownika działu Biznes Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
z-ca kierownika działu Biznes Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu