Wybraliśmy maksymalizm. I przegraliśmy
Wczorajszy wyrok to nie pierwsze orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie zbrodni katyńskiej. Półtora roku temu siedmiu sędziów - z Rosji, Ukrainy, Czech, Słowenii, Niemiec, Lichtensteinu i Wielkiej Brytanii - orzekło, że Rosja dopuściła się poniżającego traktowania krewnych ofiar i odmówiła współpracy. Uznali oni także, że zbrodnia katyńska jest zbrodnią wojenną, która nie ulega przedawnieniu, ale że Trybunał nie może ocenić, czy doszło do naruszenia artykuł 2. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Mecenas Roman Nowosielski, jeden z pełnomocników krewnych ofiar komentował na gorąco: "Jest nieźle, mamy dwa do jednego a mogło być trzy zero".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.