Dziennik Gazeta Prawana logo

Festiwal hipokryzji

1 lipca 2018

Czarne bmw pędziło ulicą Wiązową z prędkością 200 km na godzinę, siejąc grozę wśród innych użytkowników drogi. Na szczęście był tam zamontowany fotoradar, natychmiast puścił się za piratem w pościg... No, w zasadzie na tym żarciku mogłabym zakończyć komentarz dotyczący tego, że nie wszystkie samorządy pieniądze uzyskane z mandatów wystawianych na podstawie wskazań tych urządzeń przeznaczają na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Choć powinny, zgodnie z ustawą. Nie robią tego, bo całe prawo związane z fotoradarami to jeden wielki pic na wodę i festiwal hipokryzji. Ani ich nie ustawiono, żeby było bezpieczniej (kasa, misiu, kasa), ani lokalne władze nie mają interesu, żeby w to bezpieczeństwo inwestować. Bo jeśli brakuje im na wypłaty dla nauczycieli i papier toaletowy w domu pomocy społecznej, to nie będą - jeśli nie zwariowały - kupować kamizelek odblaskowych. Albo burzyć nowej ścieżki rowerowej, żeby zbudować nowszą. Już się przestałam dziwić, dlaczego w Polsce ustanawia się prawo, o którym z góry wiadomo, że nie będzie przestrzegane. Ale nie mogę przestać się oburzać. Zamiast w kolejne fotoradary zainwestujmy w porządny radiowóz. I wyszkolenie funkcjonariuszy z drogówki. Od razu wielu kierowców zdejmie nogę z gazu.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.