Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczna walka Rosji za pomocą mięsa. Ponoć złego

29 czerwca 2018

Lubimy myśleć, że nasze kłopoty z eksportem polskiej żywności do Rosji są spowodowane wyłącznie retorsjami politycznymi. Mamy nawet na to dobre argumenty. Chętnie natomiast zamiatamy pod dywan inne, pokazujące, że sami dostarczamy Rosjanom amunicji przeciwko sobie. Jak teraz, gdy polska prokuratura prowadzi śledztwo przeciwko firmie z okolic Wrocławia, której zarzuca się, że sprzedawała mączkę mięsno-kostną jako paszę dla zwierząt hodowlanych, co jest w Unii od 2003 r. kategorycznie zabronione. Afera zatacza coraz szersze kręgi, są dowody, że mączka przyjechała z Niemiec. Powodem unijnego zakazu jest obawa, że zwierzęta karmione paszą zrobioną z innych zwierząt, m.in. padłych krów, mogą być narażone na BSE (chorobę wściekłych krów), śmiertelnie groźną także dla ludzi. Gdyby jakiś wróg zewnętrzny chciał uderzyć w nasz eksport żywności, nie mógłby zrobić tego lepiej niż my sami.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.