Kogo obchodzą ubodzy
Żadnemu z problemów prawnych nie poświęcono tak wiele uwagi. Liczba opracowań i badań przeprowadzonych przez organizacje pozarządowe na ten temat nie ma precedensu. Liczba spotkań, konferencji, seminariów i warsztatów jest imponująca. Wyjątkowa jest też liczba projektów rozwiązań przedkładanych przez ministrów sprawiedliwości. Swoje propozycje prezentowali kolejno ministrowie: Kalwas, Ziobro, Ćwiąkalski, Czuma i Kwiatkowski. Na krytyczną sytuację wielokrotnie zwracała uwagę rzecznik praw obywatelskich prof. Lipowicz - Polska od wielu lat narusza konwencje międzynarodowe w kwestii zorganizowania pomocy prawnej dla ubogich.
Jaki jest skutek tych wszystkich działań? Żaden!
Czy naprawdę nikt nie zauważa, że w Polsce żyją 4 miliony Polaków, których dochód dzienny nie przekracza 13,4 zł dziennie? I których nigdy nie będzie stać na ŻADNEGO prawnika?
Polska nie ma systemu pomocy przedsądowej dla osób ubogich. Mam prawo powiedzieć, że państwo wykorzystuje to, iż organizacje pozarządowe i samorządy prawnicze pomagają tym, których nie stać na pomoc prawnika - wypełniając tę lukę i wyręczając tym samym nasze państwo.
Skoro te organizacje to robią, państwo umywa ręce. Nieważne, że dzieje się to za cudze pieniądze: w końcu ktoś inny poniesie nakłady związane z taką pomocą - w moim samorządzie radcowskim złożą się na to wszyscy członkowie.
Zawsze przecież można powiedzieć, że w budżecie nie ma pieniędzy. Wtedy milkną wszyscy. Argument okazywał się skuteczny nawet wtedy, kiedy gospodarka miała się nieźle. Oczekiwanie, że system pomocy prawnej dla ubogich zostanie wprowadzony dopiero, gdy w budżecie pojawią się pieniądze w nadmiarze - jest nierealnym snem.
W Ministerstwie Finansów istnieje informacja podatkowa - obywatel dzwoni i uzyskuje informację na temat podatków. Czy zbudowanie podobnego projektu dotyczącego problemów prawnych przekracza rzeczywiście możliwości Rzeczypospolitej? Mamy naukowe opracowania, tworzone m.in. przez Instytut Prawa i Społeczeństwa INPRIS, na temat kryteriów dostępu do systemu pomocy prawnej, oceny kosztów systemu czy uprawnień do korzystania z bezpłatnego systemu pomocy. Mamy wzorce - analizę porównawczą wszystkich znaczących europejskich systemów pomocy prawnej dla ubogich. I mamy ,,historyczne" projekty ministrów sprawiedliwości. Decydenci mają więc wszystkie niezbędne informacje, by podjąć decyzję.
Ale ile będzie to konkretnie kosztowało? - pytają dalej uparcie. Proszę zapytać ministra finansów - dysponuje on obecnie systemem, który jest podobny do tego, jaki należałoby zbudować (na początek) w zakresie pomocy prawnej. Służę telefonami do starostów, którzy dziś taką pomoc prowadzą i znają analizy jej kosztów. Kolejni ministrowie sprawiedliwości i kolejne rządy polegli, bo nie znaleźli w budżecie pieniędzy.
Nawet na to, by choć tylko zacząć...
Nikomu, naprawdę nikomu - z wyjątkiem nielicznych bywalców konferencji i twórców opracowań - nie zależy na losie 4 milionów Polaków? Jak się to ma do działań w zakresie zwiększania dostępu do wymiaru sprawiedliwości? Co musi się stać, żeby w końcu taki system powstał? Co musi się jeszcze wydarzyć, żeby podjęto decyzję?
P S. W Pałacu Prezydenckim powstaje właśnie projekt dotyczący opisanego zagadnienia. Zapewne w odpowiedzi pojawią się nowe projekty niezadowolonych i głosy dyżurnych krytykantów. Zapewne usłyszymy również, że budżet nie ma pieniędzy. "Ale to już było!". Ja zaś wierzę w autorytet prezydenta i niezłomność osób, które ten projekt tworzą.
@RY1@i02/2013/183/i02.2013.183.18300100e.802.jpg@RY2@
Maciej Bobrowicz prezes Krajowej Rady Radców Prawnych
Maciej Bobrowicz
prezes Krajowej Rady Radców Prawnych
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu