Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bogaci, a na sąd za biedni

27 czerwca 2018

Dowiedziałem się niedawno, że sądy coraz częściej zwalniają firmy z kosztów sądowych przy skargach na wyroki w sprawach przetargowych. Na pierwszy rzut oka może się wydawać dziwne, że przedsiębiorca o przychodzie liczonym w milionach złotych prosi o to, by nie musiał pokrywać opłaty od skargi. Jeszcze dziwniejsze jest, że sądy się na to godzą. Absurd? Może i tak, ale to jedyny sposób, by firmy miały szanse dochodzić sprawiedliwości. Obowiązujący od prawie czterech lat przepis w praktyce odbiera im bowiem prawo do sądu. Zgodnie z nim opłata w sporze przetargowym może wynieść 5 mln zł. A na to nie stać nawet najbogatszych.

Nie znam uzasadnień tych postanowień, nie wiem więc, jaką argumentacją podpierają się sądy. Domyślam się jednak, że musi to być niemała ekwilibrystyka. Bo jak uzasadnić zwolnienie z kosztów firmy, która znajduje się w doskonałej kondycji finansowej?

Ustalając tak wysoką opłatę, rząd nawet nie ukrywał, że chodzi o to, by jak najmniej spraw trafiało do sądów, co pozwoli zdążyć z przetargami przed Euro 2012. Tyle że mistrzostwa mamy już za sobą, a kretyński przepis wciąż funkcjonuje. Chociaż już pół roku temu zapowiadano jego zmianę, to wciąż nic z nim nie zrobiono. Na miejscu rządzących zacząłbym się spieszyć, chyba że w budżecie jest za dużo pieniędzy i można je przeznaczyć na odszkodowania. W Trybunale Konstytucyjnym czekają już bowiem trzy skargi dotyczące tego przepisu. A dla większości prawników jest oczywiste, że odbiera on prawo do sądu, a tym samym jest niezgodny z ustawą zasadniczą.

@RY1@i02/2013/154/i02.2013.154.18300080a.802.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak dziennikarz działu prawo

Sławomir Wikariak

dziennikarz działu prawo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.