Klient nie skorzysta
Komisja Europejska zamierza obniżyć do jednego poziomu opłaty interchange w krajach UE. Informacja na pierwszy rzut oka dobra dla każdego, bo na końcu łańcucha: organizacja płatnicza - wystawca karty - agent rozliczeniowy - sklep, jest klient, który będzie mógł liczyć, że plastikowym pieniądzem za towar zapłaci taniej. Zwłaszcza że Bruksela ma obniżyć stawkę w przypadku kart debetowych do zera, a kart kredytowych ledwie do 3 proc.
Żeby jednak nie było tak sympatycznie - dwa zastrzeżenia. Po pierwsze KE dopiero ogłasza projekt dyrektywy, a wiemy, ile trwa implementacja unijnych przepisów. Przy założeniu, że i w tym przypadku ma obowiązywać okres przejściowy - zmiany wejdą w życie za kilka lat. No i warto zwrócić uwagę na to, co stało się w tym roku po pierwszej obniżce wygórowanej stawki interchange w Polsce (z 1,6 proc. do 1,1-14 proc.). Czy jakiś sklep bądź usługodawca obniżył w związku z tym ceny. Wątpliwe. Zadbali o to agenci rozliczeniowi, którzy choć sami płacą mniej wystawcom kart, nie mają żadnego interesu, by oferować niższe stawki za terminale płatnicze swoim klientom, czyli głównie sklepom. Te z kolei na pewno dopiero przyparte do muru będą skłonne obniżyć ceny swoich produktów. Mam nieodparte wrażenie, że we wspomnianym już łańcuchu klient długo będzie jeszcze stał na straconej pozycji.
@RY1@i02/2013/137/i02.2013.137.00000020a.802.jpg@RY2@
Łukasz Korycki zastępca redaktora naczelnego
Łukasz Korycki
zastępca redaktora naczelnego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu