Nadszedł czas na kasy oszczędnościowo-budowlane
Powinniśmy myśleć o stworzeniu efektywnego i bezpiecznego systemu długoterminowego oszczędzania na zakup mieszkania
Od kilku lat Związek Banków Polskich rekomenduje uruchomienie systemu długoterminowego oszczędzania opartego na sprawdzonym w wielu krajach niemieckim systemie Bausparen - kas oszczędnościowo-budowlanych.
Kropkę nad i postawiła Komisja Nadzoru Finansowego, wydając niedawno skierowaną do banków rekomendację S dotyczącą dobrych praktyk w zakresie zarządzania ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie. Jednym z istotniejszych zapisów tej rekomendacji jest wprowadzany etapowo wymóg dysponowania przez potencjalnego kredytobiorcę ubiegającego się o kredyt hipoteczny środkami własnymi w wysokości sięgającej 20 proc. wartości planowanej inwestycji mieszkaniowej. Przy obecnym poziomie średniej wysokości kredytu hipotecznego oznacza to konieczność wykazania się kwotą wkładu własnego rzędu co najmniej 40 tys. zł.
Uruchomienie w Polsce systemu kas budowlanych było jedną z rekomendacji przyjętych przez Europejski Kongres Finansowy w Gdańsku w maju 2011 r. Ten sam postulat powtórzył na spotkaniu kierownictw instytucji rynku kapitałowego i finansowego w ubiegłym roku Wojciech Kwaśniak, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.
Potrzebę pobudzania skłonności do długoterminowego oszczędzania dostrzega również rząd. Potwierdzeniem tego jest podjęta przez Ministerstwo Finansów inicjatywa zwolnienia z podatku od dochodów kapitałowych (podatku Belki) odsetek od oszczędności gromadzonych na specjalnym rachunku bankowym, a następnie przeznaczanych na zakup domu czy mieszkania.
W mojej ocenie dla zmobilizowania naszych rodaków do długoterminowego oszczędzania potrzeba jednak czegoś więcej niż tylko zwolnienia długoterminowych oszczędności z podatku Belki. Konieczne jest dodatkowe stymulowanie przez państwo skłonności do wieloletniego, systematycznego oszczędzania.
System docelowego oszczędzania na cele mieszkaniowe funkcjonujący z powodzeniem od lat 30. ubiegłego wieku w Niemczech stał się w ciągu ostatnich kilkunastu lat nieodłącznym elementem rynku finansowania nieruchomości w wielu krajach Europy Środkowej, pobudzającym do powszechnego oszczędzania. Okres transformacji ekonomicznej w gospodarkach wschodzących w tej części Europy sprzyjał zaimplementowaniu tego systemu. Jako pierwsi, jeszcze w roku 1992, na uruchomienie systemu docelowego oszczędzania zdecydowali się Słowacy. Rok później zasady funkcjonowania tego systemu, regulowane odrębną ustawą, przyjęli Czesi. A w roku 1997 pierwsze kasy oszczędnościowo-budowlane rozpoczęły działalność na Węgrzech.
Doświadczenia innych krajów wykazują ponadto, że od czwartego, piątego roku dodatkowe wpływy do budżetu generowane przez finansowane przez kasy budowlane inwestycje mieszkaniowe przewyższają wartość bieżącej pomocy państwa dla oszczędzających w kasach budowlanych.
Ocenie możliwości uruchomienia w Polsce kas oszczędnościowo-budowlanych poświęcone będzie seminarium organizowane 10 lipca br. przez ZBP wspólnie z Komisją Budżetu i finansów publicznych Senatu RP.
Odbudowa zaufania do systematycznego oszczędzania na mieszkania będzie trudna, zwłaszcza po doświadczeniach z książeczkami mieszkaniowymi czy oszczędzaniem w kasach mieszkaniowych, ale nie ma możliwości bezpiecznego, długoterminowego rozwoju budownictwa mieszkaniowego bez powszechnych kas oszczędnościowo-budowlanych wzorowanych na doświadczeniach europejskich.
@RY1@i02/2013/132/i02.2013.132.00000100b.802.jpg@RY2@
Wojtek Górski
Jacek Furga prezes Centrum AMRON, przewodniczący komitetu ds. finansowania nieruchomości Związku Banków Polskich
Jacek Furga
prezes Centrum AMRON, przewodniczący komitetu ds. finansowania nieruchomości Związku Banków Polskich
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu