Rząd udaje, że pyta. Społeczeństwo - że odpowiada
Konsultacje społeczne. Brzmi ładnie. Te dwa słowa dają poczucie, że my, obywatele, mamy wpływ na to, co władze dla nas szykują. I może będę niesprawiedliwa, ale mam nieodparte wrażenie, że na poczuciu się kończy. Mimo że "konsultacje społeczne" są odmieniane przez wszystkie przypadki przy okazji przedstawiania kolejnych pomysłów koalicji rządzącej, rzadko kiedy widzimy realny ich wpływ na prawo, które jest uchwalane i którego musimy przestrzegać. Komu przypisać winę? Najprościej rządowi - wszystko jedno, czy obecnemu, byłemu, czy przyszłemu. Ale to nie do końca właściwa odpowiedź. My, zwykli Polacy, też ponosimy odpowiedzialność za to, że często rząd udaje, że nas pyta o zdanie. Dajemy mu na to przyzwolenie, bo za często udajemy, że odpowiadamy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.