Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys wymusza zmiany w wynagrodzeniach urzędników

1 lipca 2018

Trudna sytuacja budżetowa państwa, a także samorządów odbija się też na urzędnikach. W administracji rządowej, w tym w korpusie służby cywilnej, ostatnie podwyżki były w 2008 r.

W przyjętych właśnie przez Radę Ministrów założeniach makroekonomicznych do budżetu na 2014 r. także przewiduje się zamrożenie im płac. Nie wzrosną one nawet o wskaźnik inflacji. Podobna sytuacja jest w gminach, powiatach, a nawet dużych miastach. Tam jednak włodarze starają się, może nie co roku, wygospodarować środki na niewielkie podwyżki na poziomie 2-5 proc. Wciąż jednak pozostają inne stałe składniki jak np. dodatek stażowy, który z roku na rok do pewnego okresu stażu pracy rośnie. Do tego trzeba uwzględnić trzynastkę, która generalnie nie jest przewidziana w prywatnych firmach. Urzędnicy mogą też liczyć na nagrody jubileuszowe.

W tych trudnych czasach dyrektorzy generalni i sekretarze gmin czy powiatów, którzy odpowiadają za politykę kadrową, powinni przyjrzeć się strukturze płac i zatrudnienia.

Wprawdzie w samorządach wójt nie zmieni ustawy o pracownikach samorządowych i nie wykreśli z nich stałych dodatków dla urzędników. Może jednak zastanowić się, jak docenić najlepszych. Warto więc zlecić sekretarzowi dokonanie przeglądu kadr i tam, gdzie jest przerost, np. zredukować zatrudnienie. W kolejnym roku, przy planowaniu budżetu można wygospodarować środki na podwyżki płac, jeśli nie dla wszystkich, to przynajmniej dla tych najlepszych. Aby to jednak sprawnie przeprowadzić, trzeba się wcześniej trochę poprzyglądać pracy urzędników. W tym celu należy np. więcej czasu poświęcić na przeprowadzenie oceny okresowej.

Kolejne rozwiązanie, jakie można wprowadzić, to racjonale dokonywanie podziału środków na nagrody, np. takie kryteria, z których wynika, że tylko 50 proc. kadry może liczyć na ten bonus. Obecnie nagroda pełni bardziej rolę rekompensaty za brak podwyżek. Oczywiście mogą zaraz pojawić się głosy sekretarzy gmin, które będą mówić, jak mamy redukować zatrudnienie, skoro rząd zleca nam coraz to nowe zadania?

Nikt jednak nie mówi, że takie reformatorskie zmiany będą łatwe do przeprowadzenia. Niemniej jednak trudna sytuacja budżetowa aż się prosi o takie działania ze strony samorządów.

Brak podwyżek dla pracowników samorządowych czy urzędników administracji centralnej nie powinien być tylko powodem do ich narzekania. W takich czasach muszą się wykazywać większą determinacją w pracy i podwyższaniu swoich kwalifikacji. Na przykład jeśli pracownik z urzędu wojewódzkiego będzie chciał więcej pracować, to jego przełożony wystąpi do dyrektora generalnego o dodatek zadaniowy. Zbliżona sytuacja może być też w małej gminie. Szkolenia i kursy też są argumentem za tym , aby awansować na miejsce kolegi, który w tym roku odchodzi na emeryturę. Racjonalny sekretarz i dyrektor generalny z pewnością dostrzegą taką determinację. A jeśli nie, to naczelnik im o tym zakomunikuje.

Dla rządzących też jest w tym zakresie wielkie pole do popisu, bo można zlikwidować część dodatków niemotywujacych, jak np. trzynastkę, a w to miejsce stworzyć system premiowania.

Dlatego też czas kryzysu trzeba wykorzystać na konstruktywne zmiany i działania, a nie ograniczać się tylko do narzekania, jak to jest źle i będzie jeszcze gorzej.

Gminy powinny znaleźć pieniądze na podwyżki dla najlepszych urzędników, a rząd powinien wprowadzić taki system wynagradzania, który tym najpracowitszym nie pozwoli odczuć, że jest kryzys

@RY1@i02/2013/118/i02.2013.118.21700020b.802.jpg@RY2@

Artur Radwan dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej

Artur Radwan

dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.