Tak dla unii bankowej
Trwa dyskusja na temat unii bankowej, w ramach której będzie funkcjonował wspólny nadzór nad instytucjami kredytowymi i będą wspólne mechanizmy ratowania banków popadających w kłopoty. Od pewnego czasu wiemy już, że unia bankowa obejmie członków strefy euro, a pozostałe kraje UE będą mogły zgłosić się do niej dobrowolnie. Takie postawienie sprawy spowodowało, że potencjalni członkowie unii bankowej - czyli kraje takie jak Polska - zastanawiają się nad opłacalnością skorzystania z danej im możliwości. Teraz pojawia się konkretna zachęta: 60 mld euro.
Nie ona powinna jednak rozstrzygać o naszej chęci (bądź niechęci) do przystępowania do unii bankowej. Dla nas ważniejsze powinno być to, jak wiele będziemy mieć w niej do powiedzenia.
Czy jako tzw. kraj goszczący europejskie grupy finansowe mielibyśmy tylko od czasu do czasu przekazywać informacje na temat polskich filii europejskiemu nadzorowi? Czy będziemy mogli przedstawiać nasz punkt widzenia (zupełnie inny od krajów zachodnich, gdy mowa np. o swobodzie przekazywania gotówki czy wykorzystywaniu kapitału w międzynarodowych grupach - krajom zachodnim zależy na stabilności na poziomie całej grupy, nam na tym, żeby polskie spółki nie tylko były stabilne, lecz także miały możliwości rozwoju)? Czy też może będziemy mogli realnie wpływać na decyzje europejskiego nadzoru?
Mamy swobodę stawiania takich pytań, bo owe kilkadziesiąt miliardów euro dziś, a zapewne również w perspektywie kilku ładnych lat, nie pójdzie na ratowanie naszych banków. Polski nadzór bankowy chętnie powtarza, że ostatnia upadłość miała u nas miejsce kilkanaście lat temu, a obecnie banki mają w proporcji do skali działania odpowiednio wysokie kapitały. Unijni partnerzy takimi osiągnięciami nie mogą się pochwalić.
Na inicjatywę europarlamentarzystów można popatrzeć też przez pryzmat wyrównywania szans banków ze strefy euro i spoza niej. Tyle że jeśli chcielibyśmy pełnego wyrównania, musielibyśmy przystąpić do Eurolandu. To jednak oznaczałoby zapewne dla banków w Polsce kłopoty podobne do tych, jakie mają te z unii walutowej.
@RY1@i02/2013/076/i02.2013.076.00000020a.802.jpg@RY2@
Łukasz Wilkowicz zastępca kierownika działu branże i firmy
Łukasz Wilkowicz
zastępca kierownika działu branże i firmy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu