Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gdybym mógł zmienić jeden przepis..."

30 czerwca 2018

Na założeniu, że prawem nie jest jeden przepis, opiera się system common law. Jego naczelną zasadą jest sprawiedliwość i słuszność, na których winien opierać się właśnie cały system. Anglosasi uważają jednak, że prawo należy zawsze oceniać przede wszystkim w działaniu. W Polsce również uważamy, że prawo jest sztuką tego, co dobre i słuszne (Ius est ars boni et aequi). Jednak gdyby wyjść na ulicę i zapytać statystycznego Kowalskiego, czy prawo w Polsce jest dobre, z pewnością odpowiedziałby, że nie. Z tego powodu, gdybym miał magiczną legislacyjną różdżkę, przede wszystkim chciałbym, żeby w Polsce prawo było traktowane jako całość i żeby w działaniu było społecznie tak właśnie oceniane. Wiąże się to głównie z koniecznością poprawy pewnych zasad pisanych, ale także niepisanych, które stanowią o systemie. I tak, zaczynając niejako od góry, życzyłbym sobie, żeby w Polsce funkcjonowały faktycznie wszystkie zasady konstytucjonalizmu, który nie opiera się tylko na przepisach spisanych, ale także na niepisanych, jak jest to w krajach o wysokiej kulturze prawnej. Konstytucjonalizm wpływa nie tylko na kształtowanie kultury prawnej, ale też wiele instytucji, obecnych zawsze w życiu publicznym: funkcjonowanie władzy i opozycji, stabilną ustrojowo pozycję władz publicznych, niecentralizację, realizację zasady dobra wspólnego i wiele innych. Nie są to wcale puste zasady, a ich realizacja nie może być tylko zależna od przepisów, czyli prawa pisanego. To podstawowy popełniany w rozumowaniu błąd.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.