Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Kres hojności Niemiec

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dobiega końca serial pod hasłem ratowania cypryjskich finansów. W ubiegłym tygodniu uzgodniono warunki 10-miliardowej pomocy dla kraju, w ostatnich dniach ustalano, co zrobić z depozytami w dwóch tamtejszych bankach wymagających restrukturyzacji. Widmo kryzysu w kolejnym kraju Eurolandu zostało oddalone, przynajmniej na razie. W całej tej cypryjskiej zawierusze chodziło zapewne o jedną rzecz. Największe instytucje strefy euro (w domyśle Niemcy) próbowały zrzucić ciężar ratowania finansowania śródziemnomorskiej wyspy na depozytariuszy - głównie na firmy z Rosji i Wielkiej Brytanii - i przy okazji zrobić drobny skok na kasę oligarchów ze wschodniej Europy. W tym wszystkim najważniejszą sprawą było przetestowanie, czy zadziała mechanizm zagarnięcia części depozytów. W kontekście pojawiących się na horyzoncie kłopotów dużych krajów, takich jak Hiszpania czy Włochy, był to bardzo ważny test. Znamienna była wypowiedź holenderskiego ministra finansów Jeroena Dijsselbloema, który stwierdził, że plan ratowania Cypru może zostać uznany za wzór dla innych krajów. I choć później dementował te słowa, a stanowczo (może nazbyt) zaprzeczał takiemu scenariuszowi także minister finansów Niemiec, to słowa w świat poszły.

Niemcy niedawno ratowali Grecję - posiadają teraz większość niewiele wartych obligacji tego kraju. Teraz dorzucają się do Cypru. Na Włochy czy Hiszpanię zgody już nie będzie. W niedzielnym "Sunday Telegraph" ciekawe dane przytoczył dyrektor ośrodka Open Europe Mats Persson, podkreślając, że majątek statystycznego gospodarstwa domowego Niemiec wynosi tylko 195 tys. euro wobec np. 285 tys. euro w Hiszpanii. Przypominał też, że Niemcy stoją w obliczu bardzo poważnego wewnętrznego problemu, czyli demograficznej zapaści. Za ok. 30 lat będzie ich zaledwie tylu, ilu w latach 60. ub. wieku.

Czasy niemieckiej hojności dla Europy powoli się kończą, a niestety innych recept na ratowanie kolejnych potencjalnych unijnych bankrutów na razie nie widać.

@RY1@i02/2013/064/i02.2013.064.00000020a.802.jpg@RY2@

Łukasz Korycki zastępca redaktora naczelnego

Łukasz Korycki

zastępca redaktora naczelnego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.