Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Równi i równiejsi w związkach

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Związki zawodowe nadal mają wiele do powiedzenia. Trudno wyobrazić sobie jednak dobre rozmowy, skoro po jednej stronie siedzi przedsiębiorca, a po drugiej - kilkunastu, a czasem kilkudziesięciu działaczy.

Wydawać by się mogło, że pierwszymi orędownikami zmian dotyczących reprezentatywności związków będą pracodawcy, którzy dzięki nim będą mieli przedstawicieli większości załogi, a nie działaczy, którzy reprezentują tylko siebie i swoich kolegów. Tymczasem tak nie jest. Organizacje pracodawców niby kibicują podniesieniu reprezentatywności organizacji zakładowych, ale nieśmiało, bo wiedzą, że czasem zdarza im się tworzyć oddany sobie związek, którego głos będzie blokował niekorzystne dla pracodawcy rozwiązania i rozbijał jednomyślność pracowników.

Dużo aktywniejsze na polu zmian w reprezentatywności są największe centrale związkowe. Te nie mają skrupułów i są gotowe za cenę wzmocnienia swojej pozycji obciąć uprawnienia małych organizacji tylko do indywidualnych kwestii związanych ze stosunkiem pracy. Takie postulaty mogą łamać konstytucyjne i międzynarodowe gwarancje swobód związkowych, ale wydaje się, że duże centrale są skłonne je poświęcić, by zyskać monopol na negocjacje z pracodawcami.

W batalii o progi reprezentatywności zapomniano o pracownikach, w imieniu których każdy związek (przynajmniej w deklaracjach) występuje. Bardzo często członkowie organizacji zakładowych stanowią niewielki odsetek załogi. Wydaje się więc, że w kluczowych sprawach dla pracowników, jeżeli nie ma jednomyślności związków, załoga powinna sama wskazywać tego, kto będzie ją reprezentował i komu ufa. W firmie z reguły ludzie wiedzą, kto jest kim i o co gra. Logo ogólnokrajowej centrali nie musi przecież gwarantować najlepszej reprezentacji pracowników zakładu.

@RY1@i02/2013/014/i02.2013.014.183000600.802.jpg@RY2@

Tomasz Zalewski, dziennikarz działu praca

Tomasz Zalewski

dziennikarz działu praca

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.