Era Twittera nie sprzyja myśleniu
Bardzo mnie bawi, kiedy kandydatki na Miss Świata pytane o to, czego chciałyby najbardziej, odpowiadają: "Żeby na świecie zapanował pokój". Krótko, ale nie węzłowato. Ponieważ nikt nie ma na nic czasu, więc coraz większą rolę w komunikacji społecznej odgrywa Twitter. Właśnie oglądałem, jak premier Tusk, niczym Obama, formułuje na Twitterze swoje prognozy na 2013 r., a dziennikarz mu zadaje pytania. Ze względu na wymuszoną skrótowość wypowiedzi zarówno pytania, jak i responsy mają charakter skrajnie banalny. Ale to nie jest tylko rezultat zabawy na Twitterze. Angielskie partie polityczne przed wyborami rozdają ulotki z programem wyborczym na najbliższe cztery lata. Ulotki te mają wielkość karty kredytowej, żeby można było włożyć do portfela. Ile ważnych treści można zawrzeć na takim mikroskopijnym kawałku tekturki?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.