Nieszczęśliwy zbieg okoliczności to jeszcze nie dramat lotnictwa
Rynek lotniczy dostarcza nam ostatnio wielu emocji. Uderzenie kryzysu w branżę w latach 2010-2012 było całkiem naturalne i przewidywalne, jednak mało kto był na to gotowy. Na zwyczajny, cykliczny dołek nałożył się niezwykle silny kryzys finansowy i gospodarczy
Cykl koniunkturalny w lotnictwie trwa dość długo (ok. 6-7 lat) i tak jak w prawie wszystkich branżach rządzony jest przez siły rynkowe. Wzrost popytu przed kryzysem spowodował euforię w prognozowaniu, która napędziła inwestycje w lotniska oraz nowe samoloty. Gdy ukończono lotniska i dostarczono nowe maszyny, podaż zaczęła przewyższać popyt. Spadła rentowność i wpływy, przez co załamały się wszystkie wskaźniki i plany inwestycyjne. To naturalne zjawisko znane z historii zostało spotęgowane przez uderzenie kryzysu globalnego, który łagodną krzywą spadku koniunktury zamienił w krzywą przypominającą piorun uderzający w ziemię.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.