Dziennik Gazeta Prawana logo

Jesteś kapitanem własnego statku. Nie wiń innych, jeśli zatonie

29 czerwca 2018

W maju poznałam cudowną historię Marysi Gaj ze wsi Dziewkowice (powiat strzelecki). Nie opowiedziała mi jej niestety osobiście, przeczytałam ją w tygodniku "Polityka" (materiał pt. "Serce Marysi"); później - a może wcześniej - o losach Marysi, a w zasadzie obecnie Marishy, zrobiła też program TVP. Nawet jeśli niektórzy czytelnicy znają historię tej dziewczyny, i tak ją opowiem (za Edytą Gietką, autorką tekstu w "Polityce"). I nie będzie to rzewna opowieść o tym, jak życie jest niesprawiedliwe i bolesne. Ale o tym, że nieszczęście to jedynie wyzwalacz marzeń. Impuls do głębokiego przekonania (wiary), że marzenia się spełniają. Bodziec uruchamiający pokłady sił drzemiące w człowieku, by te marzenia realizować. Parafrazując słowa francuskiego pisarza André Malraux, Marysia miała i ma odwagę, by marzyć, oraz siły, by o spełnienie tych marzeń walczyć.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.