Działalność mimo woli
Komentarz tygodnia
Można żyć w przekonaniu, że średniowieczni rycerze stanowili wzór cnót i kierowali się honorem albo że starożytni Grecy nic innego nie robili, tylko zajmowali się filozofią i rozwojem nauk. O ile nie aspirujemy do miana historyków, żadna krzywda nam się z tego powodu nie stanie. Gorzej, gdy na serio np. uwierzymy, że profesja lekarza to nie zawód, lecz misja; że wolny rynek sam rozwiąże problemy gospodarcze; albo że samochód przed nami na pewno nie wyjedzie nam w ostatniej chwili przed maskę, bo przecież kierowca nie puścił kierunkowskazu.
Na szczęście na co dzień zakładamy, że świat raczej nie jest idealny. Inaczej jest w Ministerstwie Sprawiedliwości. Tu wszyscy pracują rzetelnie i odpowiedzialnie, żaden pracownik, prowadząc samochód, nigdy nie przekracza prędkości, a pisaniem ustaw zajmują się wyłącznie ci, którzy się znają na ich materii. I taki też jawi się urzędnikom resortu świat.
Nie należy się więc dziwić, że zgodnie z opublikowanym właśnie projektem ustawy o bezpłatnej pomocy prawnej nieodpłatne poradnictwo nie będzie skierowane do przedsiębiorców. Dlaczego? Bo "od osób prowadzących działalność gospodarczą należy oczekiwać większej staranności niż od przeciętnego obywatela, w prowadzeniu swoich spraw. To z kolei prowadzi do wniosku, że powinny one zapewnić sobie środki na nabycie pomocy prawnej na wolnym rynku". Brawo. Urzędnik przeprowadził poprawne wnioskowanie. Szkoda tylko, że oparte na błędnych założeniach.
Może w Ministerstwie Idealności wszyscy pracują na etatach i własną działalność zakładają tylko na własne życzenie. Może. W realnym świecie jednoosobowe firmy bardzo często powstają nie dlatego, że ktoś chce w ten sposób osiągnąć większe korzyści, ale dlatego że nie ma wyboru. W wielu branżach, w których jeszcze kilka, kilkanaście lat temu większość pracowników była zatrudniana na etacie, dziś dostają oni propozycję nie do odrzucenia. Mogą dalej pracować, ale jako przedsiębiorcy. Czy od nich wszystkich należy oczekiwać większej staranności niż od przeciętnego obywatela? Owszem, resort planuje objąć poradnictwem osoby planujące rozpoczęcie działalności gospodarczej. Super, bo dzięki temu będą mieli szansę ustrzec się wielu błędów, które czekają ich jako przedsiębiorców. Tych, którzy już te błędy jako przedsiębiorcy z przymusu popełnili i być może mają z tego powodu poważne kłopoty, system już nie obejmie. No cóż, MS będzie zapobiegać. Leczeniem niech zajmie się ktoś inny.
@RY1@i02/2014/243/i02.2014.243.183000400.802.jpg@RY2@
Piotr Szymaniak dziennikarz Gazety Prawnej
Piotr Szymaniak
dziennikarz Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu