Obywatele nie mogą skutecznie dochodzić praw naruszanych przez Polskę
Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka skłania do refleksji o poziomie przestrzegania ich w Polsce. Jakkolwiek ogólny obraz jest względnie dobry, to jednak można dostrzec na nim pewne rysy. Jedną z nich jest podejście polskiego rządu do możliwości kwestionowania naruszeń pewnej kategorii praw człowieka na forum międzynarodowym. Chodzi mianowicie o prawa gospodarcze, społeczne i kulturalne, prawa dziecka oraz prawa osób z niepełnosprawnościami.
Polska - w przeciwieństwie do innych państw europejskich - konsekwentnie nie przyznaje osobom podlegającym jej jurysdykcji prawa do wniesienia skargi (indywidualnej bądź zbiorowej) do następujących międzynarodowych organów ochrony praw człowieka: Komitetu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych ONZ; Europejskiego Komitetu Praw Społecznych; Komitetu Praw Dziecka ONZ; Komitetu Praw Osób z Niepełnosprawnościami ONZ. Wymaga to ratyfikacji czterech umów międzynarodowych, ustanawiających odpowiednie mechanizmy skargowe. Trudno w takiej sytuacji uznać za wystarczające działania podejmowane przez rząd RP na rzecz zwiększenia ochrony praw jednostek. Godzi to także w kreowany wizerunek Polski jako kraju promującego prawa człowieka na arenie międzynarodowej. W praktyce bowiem jednostki są pozbawione realnej ochrony i nie mogą skutecznie dochodzić naruszanych przez Polskę praw gospodarczych, społecznych i kulturalnych, praw dziecka oraz praw osób z niepełnosprawnościami na forum międzynarodowym.
MSZ przedstawia liczne argumenty, które mają przemawiać przeciwko związaniu się umowami międzynarodowymi, przyznającymi takie uprawnienia. Jednakże argumenty te są mało przekonujące. Pierwszy można sprowadzić do stwierdzenia, że w ocenie rządu polskiego skargi do międzynarodowych organów kontrolnych są bezzasadne z uwagi na naturę tej grupy praw, których naruszenia nie są zaskarżalne przed sądami. Nie kreują one bowiem praw podmiotowych, a jedynie normy programowe. W kontekście tego argumentu warto przytoczyć opinię ONZ-owskiego Komitetu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, który zauważył, że większość zobowiązań wynikających z Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych ma charakter programowy - zakładający ich stopniowe urzeczywistnianie. Nie zmienia to faktu, że pakt zawiera także takie prawa, które wymagają natychmiastowego urzeczywistnienia. Co więcej, każde prawo, a więc także to mające charakter programowy, posiada swoją istotę (ang. minimum core obligation), która powinna być zagwarantowana przez Państwo, a co za tym idzie - może być weryfikowana międzynarodowo.
Drugi argument wskazuje na ograniczenia natury finansowej związane z ewentualnymi skutkami orzeczeń organów międzynarodowych. Praktyka międzynarodowych organów ochrony praw człowieka (w tym Europejskiego Trybunału Praw Człowieka) nie potwierdza jednak tego typu obaw.
Niezapewnienie przez Polskę możliwości kwestionowania naruszeń praw II generacji pozbawia te prawa realnego znaczenia. Powstaje pytanie, czy czasami rząd nie tyle obawia się skarżących jednostek, co związków zawodowych, które mogłyby próbować dochodzić ochrony praw socjalnych na forum międzynarodowym.
Jeśli chodzi o prawa dziecka oraz prawa osób z niepełnosprawnościami - brak ratyfikacji instrumentów skargowych poddaje w wątpliwość rzeczywistą wolę przestrzegania tych praw przez władze RP. O ratyfikację protokołu nr 3 do konwencji praw dziecka od dłuższego czasu apeluje rzecznik praw dziecka Marek Michalak, ale bez większego skutku. Jak widać, znacznie łatwiej jest uczcić 25. rocznicę konwencji praw dziecka na licznych akademiach, niż stworzyć dla poszkodowanych dzieci możliwość bezpośredniego dochodzenia ich praw na arenie międzynarodowej.
Mamy nadzieję, że w kolejny światowy Dzień Praw Człowieka będziemy mogli powiedzieć, że stan przestrzegania praw człowieka w opisanym wyżej obszarze jest bardzo dobry. Aby tak się stało, wystarczy, że rząd RP podejmie cztery kroki oznaczające cztery ratyfikacje.
Łatwiej jest zorganizować liczne akademie, niż stworzyć dla poszkodowanych dzieci możliwość dochodzenia ich praw
@RY1@i02/2014/239/i02.2014.239.18300110b.804.jpg@RY2@
Dr Adam Bodnar wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, adiunkt w Zakładzie Praw Człowieka WPiA UW
Dr Adam Bodnar
wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, adiunkt w Zakładzie Praw Człowieka WPiA UW
@RY1@i02/2014/239/i02.2014.239.18300110b.805.jpg@RY2@
Adam Ploszka prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, doktorant w Zakładzie Praw Człowieka WPiA UW
Adam Ploszka
prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, doktorant w Zakładzie Praw Człowieka WPiA UW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu