Wyborczy Big Brother
Opinia
Idąc do szpitala na operację, z reguły nie informuje się o tym na billboardach. Okazuje się jednak, że absurdy prawa wyborczego potrafią osobom hospitalizowanym zapewnić spektakl godzien wystawienia w Teatrze Narodowym.
Dwa dni przed wyborami zostałam przyjęta do szpitala, gdzie tego samego dnia miałam operację kręgosłupa szyjnego. Cały zespół wykonał świetną pracę, ponieważ już w wyborczą niedzielę 16 listopada mogłam wyjść z kliniki. Na szybkim opuszczeniu szpitala zależało mi również dlatego, że chciałam wziąć udział w wyborach w obwodowej komisji, w której swoje prawo wyborcze realizuję od prawie 15 lat. Niestety, na miejscu okazało się, że... zostałam wykreślona z listy wyborców! Na pytanie o powody wykreślenia przewodniczący komisji, po sprawdzeniu podstawy prawnej wykreślenia, oświadczył - w sali pełnej ludzi - że aktualnie przebywam w szpitalu, poza dzielnicą, w której mieszkam. Wszystko to oczywiście niezależnie od faktu, iż w chwili formułowania tej zaskakującej tezy znajdowałam się naprzeciwko przewodniczącego komisji, prezentując zresztą wszystkie, niestety niedające się ukryć, atrybuty osoby po operacji kręgów szyjnych. Potwierdziłam również, iż ze szpitala nie zbiegłam, a zostałam legalnie wypisana, na co mam stosowny dokument.
Nie przewidziałam tego, że systemy informatyczne Państwowej Komisji Wyborczej "wytropią" mnie w szpitalu już w piątek i przypiszą na stałe, jako wyborcę, do Komisji Wyborczej na Mokotowie z założeniem, iż wyborca może poruszać się wyłącznie w obrębie tegoż szpitala przez cały dzień wyborów. Muszę zaznaczyć, iż planowałam od wielu dni, że - nawet w sytuacji chwilowego pobytu w szpitalu - w niedzielę zagłosuję w wyborach samorządowych w miejscu zamieszkania. Niestety, chociaż dołożyłam wielu starań, aby oddać głos, przepisy i informatyka (jak widać dość mocno odbiegające od życia) skutecznie mi to uniemożliwiły.
Chcąc być fair, pozostaje mi podkreślić, iż zachowanie oraz podjęte przez przewodniczącego komisji działania były bez zarzutu. Doceniam zaangażowanie i chęć pomocy. Niemniej, z oczywistych względów jedyna możliwa opcja - powrót do szpitala w celu oddania głosu - była już niemożliwa do realizacji. Przypadków takich jak mój mogło być więcej, należy więc zadać Państwowej Komisji Wyborczej następujące pytania:
1. Na jakiej podstawie prawnej i faktycznej uznano, iż 16 listopada 2014 r. do godziny 21.00 będę przebywać w szpitalu, co skutkować będzie automatycznym przypisaniem mnie do Obwodowej Komisji Wyborczej na Mokotowie i tym samym uniemożliwi oddanie głosu na kandydatów do rady dzielnicy, w której mieszkam?
2. Czy podjęto jakiekolwiek działania legislacyjne zmierzające do zmiany przepisów w kierunku zapobieżenia zdarzeniom takim jak np. informowanie o zabiegu chirurgicznym? Ta sprawa wymaga pilnego wyjaśnienia, przede wszystkim w kontekście ochrony danych osobowych, które zostały wykorzystane bez mojego udziału i zgody.
Można się pokusić o refleksję, czy opisana powyżej sytuacja w znaczący sposób odbiega od szeroko nagłaśnianej w mediach kwestii naruszania ciszy wyborczej. Możliwość głosowania w wyborach samorządowych jest dla mnie nieporównywalnie ważniejsza niż przypadki zakłócania ciszy wyborczej np. poprzez zrywanie plakatów wyborczych. Na jednej szali mamy prawa obywatelskie, na drugiej zwykłe wybryki chuligańskie. W tym kontekście warto mieć na uwadze - ciągle podkreślaną - wysokość frekwencji wyborczej.
Ciekawe, dla jak wielu osób próba skorzystania z przysługujących praw wyborczych zakończyła się, jak w moim przypadku, wrażeniem udziału w kolejnej edycji "Big Brothera". Nie przestaje dręczyć mnie inna kwestia - czy jeśli podczas przyszłorocznych wyborów np. do Sejmu na dzień wyborczy ktoś zarezerwuje sobie pobyt w hotelu poza miejscem zamieszkania, to wtedy w swojej komisji też usłyszy, że został skreślony, bo miał być np. w Zakopanem? Strach się bać...
@RY1@i02/2014/223/i02.2014.223.000000400.801.jpg@RY2@
rafał siderski
Grażyna Piotrowska-Oliwa przedsiębiorca, była prezes PGNiG
Grażyna Piotrowska-Oliwa
przedsiębiorca, była prezes PGNiG
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu