Sąd posłuchał trybunału, a fiskus może działać
Wróciła - w praktycznym, sądowym wymiarze - kwestia opodatkowania ukrywanych przychodów w kontekście wyroków Trybunału Konstytucyjnego. W pierwszym TK uznał, że przepis w brzmieniu z lat 1998-2006 (w chwili orzekania nieobowiązujący) jest niekonstytucyjny. Kropka. W drugim stwierdził, że przepis w brzmieniu od 2007 r. też jest niekonstytucyjny, ale traci moc po 18 miesiącach (z czego na razie upłynęły nieco ponad trzy). W pierwszym przypadku sądy administracyjne nie miały wyboru: musiały orzekać po myśli podatników, także tych nieuczciwych, którzy wznowili postępowania i przywołali rozstrzygnięcie trybunału. W drugim mogły postąpić tak, jak oczekiwał TK (stosując przepis do czasu utraty przezeń mocy) albo uznać - co się zdarzało w przeszłości - że regulacja jest mimo odroczonej utraty mocy niekonstytucyjna i nie może być podstawą skutecznych decyzji i orzeczeń. W wyrokach z czwartku NSA posłuchał trybunału, co oczywiście nie ucieszyło podatników i oznaczało oddalenie ich skarg kasacyjnych. Efekt całego zamieszania, zgodny zresztą z oczekiwaniami, jest taki, że w dwóch identycznych sprawach, tyle że rozdzielonych upływem kilku lat, jedni uwolnili się od karnego podatku, nawet jeśli ukrywali ogromne przychody, a inni muszą zapłacić 75-proc. daninę. To oburzające? I tak, i nie. Zdecydowanie lepiej by było, aby w takich samych sprawach takie samo było też prawomocne rozstrzygnięcie. Ale z drugiej strony trudno było oswoić się z myślą, że kolejna grupa nieuczciwych podatników wykręci się od odpowiedzialności z powodu niekonstytucyjności regulacji (wadliwego jej sformułowania; wyrażona w niej zasada opodatkowania ukrywanych przychodów nie była przecież kwestionowana i ma konstytucyjny rodowód). Dlatego trudno się dziwić, że NSA posłuchał trybunału. Kolejne rozstrzygnięcia mogą być inne, ale w czwartek różne składy wyrokowały identycznie, zarysowując linię orzeczniczą.
Dla administracji skarbowej to ważny sygnał: nie powinna czekać na poprawne z konstytucyjnego punktu widzenia przepisy. Jej praca nie idzie na marne. Dopóki dotychczasowa regulacja obowiązuje, sądy będą respektować decyzje podjęte na jej podstawie - oczywiście jeśli uznają je za słuszne merytorycznie.
@RY1@i02/2014/222/i02.2014.222.183000200.802.jpg@RY2@
Krzysztof Jedlak szef Gazety Prawnej
Krzysztof Jedlak
szef Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu