Uczniowie do książek, a nie do komórek
Premier Ewa Kopacz ogłosiła w exposé, że wśród jej priorytetów znajdzie się bezpieczeństwo w szkołach. Także MEN dużo mówi o cyberprzemocy wśród uczniów. Jego obecne kierownictwo nie chce być jednak porównywane do byłego ministra edukacji Romana Giertycha, który był bardzo restrykcyjny. Jeśli więc dyskutuje o monitoringu, to oczywiście za zgodą samorządu i rodziców. A jeśli dyrektorzy chcą mieć podstawę prawną do tego, aby całkowicie zakazać uczniom używania telefonów w szkołach, to MEN również umywa ręce. Podpowiada im, aby się dogadali z rodzicami. A przecież w większości przypadków takie porozumienie graniczy z cudem. Bo opiekunowie mają różne poglądy na taki zakaz.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.