Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Uczniowie do książek, a nie do komórek

30 czerwca 2018

Premier Ewa Kopacz ogłosiła w exposé, że wśród jej priorytetów znajdzie się bezpieczeństwo w szkołach. Także MEN dużo mówi o cyberprzemocy wśród uczniów. Jego obecne kierownictwo nie chce być jednak porównywane do byłego ministra edukacji Romana Giertycha, który był bardzo restrykcyjny. Jeśli więc dyskutuje o monitoringu, to oczywiście za zgodą samorządu i rodziców. A jeśli dyrektorzy chcą mieć podstawę prawną do tego, aby całkowicie zakazać uczniom używania telefonów w szkołach, to MEN również umywa ręce. Podpowiada im, aby się dogadali z rodzicami. A przecież w większości przypadków takie porozumienie graniczy z cudem. Bo opiekunowie mają różne poglądy na taki zakaz.

Pamiętajmy, że uczniowie mogą wykorzystywać telefony w złym celu, np. aby wrzucić ośmieszające kolegę lub koleżankę zdjęcie czy filmik do internetu. A to może prowadzić do tragedii, nawet skończyć się samobójstwem. Poza tym odbija się to na jakości kształcenia, bo komórki dzwonią na lekcjach, a na przerwach dzieci ogłupiają się grami, zamiast odpoczywać. Nie widzę problemu, aby uczniowie rano zostawiali komórki w specjalnych szafkach z kluczykiem i zabierali je stamtąd po zakończeniu wszystkich lekcji.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci i jakość kształcenia, to nie możemy w takich sprawach być zbyt liberalni i na wszystko im pozwalać. Dajmy więc możliwość szkołom uczenia ich pewnych zasad, a nie oburzajmy się, że nie można się dodzwonić do dziecka, które właśnie jest na lekcji.

@RY1@i02/2014/219/i02.2014.219.18300060b.802.jpg@RY2@

Artur Radwan dziennikarz Gazety Prawnej

Artur Radwan

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.